Ministerstwo Finansów jest gotowe do finansowania akcji związanej z nadwyżkami na rynku wieprzowiny. Resort czeka tylko na wniosek ministra rolnictwa - powiedziała we wtorek dziennikarzom wicepremier i minister finansów Zyta Gilowska.
"Jesteśmy przygotowani do finansowania akcji, która ułatwi funkcjonowanie gospodarstw. Czekamy na wniosek ministra rolnictwa" - powiedziała Gilowska po wtorkowym posiedzeniu rządu. "Są na to środki, ale organizację tego musi zapewnić minister rolnictwa i musi być jego wniosek. Na razie wniosku nie ma" - dodała.
Zaznaczyła, że nie będzie to interwencja na rynku wieprzowiny (bo nie pozwala na to prawo UE), ale odnawianie rezerw państwowych.
Gilowska nie odpowiedziała, jaka kwota mogłaby trafić do rolników w związku z kłopotami na rynku wieprzowiny. Powiedziała jedynie, że "będzie to akcja odpowiednia do skali problemu".
Według niej, minister rolnictwa ma do dyspozycji w tegorocznych rezerwach budżetowych 1 mld zł, w tym 650 mln zł na dopłaty do paliwa rolniczego.
W weekend wicepremier Andrzej Lepper zagroził wyjściem Samoobrony z rządu, jeśli rząd nie rozpocznie interwencji na rynku mięsa wieprzowego.
Gilowska skrytykowała Leppera za brak wcześniejszych działań, które zapobiegłyby trudnej sytuacji.
"To jest burza w szklance wody. Cykl świński jest znany od kilkudziesięciu lat i nie powinien być dla nikogo zaskoczeniem. Od kilku miesięcy minister rolnictwa powinien przygotowywać stosowne działania, a więc obecne działania są spóźnione" - powiedziała.
(PAP)