Gliwicka SSE przyciąga inwestorów

Patrycja Otto
16-07-2002, 00:00

Utworzona 8 lat temu Specjalna Strefa Ekonomiczna wpłynęła korzystnie na gliwicki rynek nieruchomości. Przybyło kilka znaczących dla miasta projektów.

W kręgach przedsiębiorców Gliwice zyskują miano drugiej po Katowicach stolicy Górnego Śląska.

Zdaniem Piotra Popiela, naczelnika biura Prasowego Promocji Miasta, dzięki inwestorowi strategicznemu — firmie Opel, Gliwice sprawdziły się jako wiarygodny partner oraz region, w którym warto jest lokalizować swoje przedsięwzięcia.

Jedna z większych inwestycji, których realizacja planowana jest na terenie Gliwic to budowa Biznesparku z towarzyszącą mu infrastrukturą biurową i hotelową. Kompleks będzie podobny do obiektu znajdującego się w katowickiej Dolinie Trzech Stawów. Inwestorem jest firma Pascal. Inwestycja znajduje się w fazie projektowania.

Nowe obiekty w Gliwicach zamierzają również zrealizować IKEA i Carrefour. Urząd miasta natomiast planuje zagospodarowanie terenu po zlikwidowanej kopalni.

— Pieniądze z UE na ten cel otrzymamy w 2004 r. Zbudujemy inkubator przedsiębiorczości i szkołę wyższą — mówi Piotr Popiel.

Ponadto Urząd Miasta Gliwic wraz z Urzędem Marszałkowskim, Politechniką Śląską oraz Górnośląskim Zakładem Energetycznym przymierza się do realizacji Parku Technologicznego na terenie SSE.

Kolejnych terenów atrakcyjnych pod względem inwestycyjnym ma dostarczyć Gliwicom budowa obwodnicy i autostrad A-1 i A-4.

Duża liczba zagranicznych sieci handlowych powoduje zmianę struktury handlu.

— Z głównych ulic miasta znikają sklepy z artykułami spożywczymi, sprzętem RTV, a na ich miejscu powstają banki, firmy ubezpieczeniowe oraz restauracje i biura podróży — mówi Bartłomiej Wadas, kierownik agencji AS Nieruchomości.

Sprawia to, że na rynek trafia dużo lokali na sprzedaż. Dotychczas większość była dzierżawiona od miasta. Od niedawna władze Gliwic zezwoliły na ich wykup, po 4 tys. zł za mkw. Natomiast na wolnym rynku lokale handlowe sprzedawane są po 6 tys. zł za mkw. Najszybciej nabywców znajdują sklepy o powierzchni 40-70 mkw. Ceny najmu spadły i wynoszą 120-140 zł za mkw. miesięcznie.

Na gliwickim rynku mieszkaniowym trwa zastój. Podstawowym powodem są zbyt drogie, a przez to mało dostępne dla przeciętnego obywatela kredyty hipoteczne.

— Ceny mieszkań, które jeszcze niedawno wahały się w granicach 1,4 - 1,5 tys. zł za mkw. teraz wynoszą 1,2-1,3 tys. zł za mkw. Są też okolice, w których jeden mkw. lokalu kosztuje poniżej 800 zł — mówi Grażyna Krzemień z biura nieruchomości Pionier w Gliwicach.

Najlepiej sprzedają się mieszkania dwupokojowe w niskiej zabudowie. Trudności przeżywa również rynek wynajmu mieszkań, który wciąż jest blokowany przez ustawę o ochronie praw lokatorów.

— Ceny za wynajęcie mieszkania zaczynają się od 0,5 tys. zł, natomiast za apartament od 2 tys. zł miesięcznie. Klienci, w większości, są zainteresowani niewielkimi lokalami o powierzchni 40-50 mkw. — wymienia Grażyna Krzemień.

Korzystniej sytuacja się przedstawia w segmencie domków jednorodzinnych. Od pewnego czasu w Gliwicach można zaobserwować tendencję przenoszenia się mieszkańców z centrum na obrzeża miasta. Największym powodzeniem cieszą się domki jednorodzinne, których cena kształtuje się na poziomie 150 tys. zł.

Miejscowy, pierwotny rynek nieruchomości w ostatnim czasie ożywiły inwestycje TBS-ów. Jednak ciągle jeszcze popyt przewyższa podaż.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Patrycja Otto

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / / Gliwicka SSE przyciąga inwestorów