Gmina Wrocław wyjdzie ze spółki

Zbigniew Kazimierczak
opublikowano: 2003-10-27 00:00

Zanosi się na spore zmiany w akcjonariacie MPEC Wrocław, który oprócz ciepła dostarcza mieszkańcom miasta usługi internetowe.

Prawdopodobnie w przyszłym roku 29 mln akcji wrocławskiego MPEC zostanie wystawione na sprzedaż. Rynkowa wartość pakietu przekracza 200 mln zł.

Kontrolny pakiet akcji MPEC (niespełna 60 proc. kapitału i 75,84 proc. głosów na WZA) ma gmina Wrocław. Zanosi się jednak na poważną zmianę. Rada Miejska Wrocławia przyjęła już bowiem uchwałę, dotyczącą założeń polityki społeczno-gospodarczej na rok budżetowy 2004. W części dotyczącej kształtowania polityki dochodowej znalazła się m.in. informacja o wpływach ze sprzedaży akcji MPEC. Papierami tymi mógłby być zainteresowany drugi duży akcjonariusz, czyli działające w tej samej branży EnbW Energie Baden-Württemberg, które ma 36,07 proc. akcji i 18,73 proc. głosów.

Niestety, w Polsce dystrybutorzy energii nie mają łatwego życia.

— To skutek rozporządzenia taryfowego do ustawy Prawo energetyczne, która stanowi, że spółki ciepłownicze działają w formule non profit. Trudno im więc wykazywać satysfakcjonujące wyniki finansowe. Kluczową sprawą dla sektora jest taka nowelizacja nieżyciowych przepisów, która umożliwi spółkom działanie w warunkach nieskrępowanej konkurencji — mówi Mieczysław Piotrowski, rzecznik MPEC.

Właśnie z tych powodów wrocławskie przedsiębiorstwo w 2002 r. zarobiło zaledwie 2,6 mln zł wobec prawie 44 mln zł rok wcześniej. Ten rok, sądząc po wynikach dwóch kwartałów (5,4 mln zł zysku wobec 7,5 mln zł przed rokiem), raczej nie będzie lepszy.

To wszystko skłoniło MPEC do poszukiwania alternatywnych źródeł dochodów. Wybór padł na internet i spółka równolegle do swojej sieci ciepłowniczej zainstalowała kable światłowodowe. Tak więc od lipca tego roku MPEC Wrocław oferuje stały dostęp do internetu. W ciągu czterech miesięcy w ramach tej usługi spółce udało się podpisać już prawie 3,3 tys. umów.

— Przedsięwzięcie informatyczne rozwija się zgodnie z założeniami. Plan na koniec 2003 r. zakłada pozyskanie 4 tys. klientów. Z analizy dynamiki przyrostu zawieranych umów można prognozować, że ten cel zostanie osiągnięty. Na dwóch osiedlach objętych obecnie siecią jest prawie 11,5 tys. mieszkań — wyjaśnia Mieczysław Piotrowski.

Biznes internetowy jest opłacalny, więc spółka szacuje, że nakłady inwestycyjne zwrócą się w ciągu pięciu lat.