Gminy będą płacić odszkodowania

Dorota Kaczyńska
14-02-2002, 00:00

Narzucenie minimalnych stawek czynszowych oraz koszty związane z wypłatami odszkodowań dla właścicieli nieruchomości, znacznie utrudnią gospodarkę zasobami mieszkaniowymi gmin.

Ustawa o ochronie praw lokatorów, która weszła w życie z początkiem 2002 r., zobowiązuje gminy do wypłaty odszkodowań właścicielom lokali, które są zaliczone do zasobów mieszkaniowych jednostek administracji lokalnej.

Aby uniknąć wypłaty odszkodowań, gminy musiałyby zapewnić lokatorom tych mieszkań lokale zastępcze. Na realizację tych zadań gminom nie przyznano żadnych środków finansowych. Tymczasem brak możliwości szybkiego zapewnienia lokali socjalnych spowoduje tysiące roszczeń właścicieli takich mieszkań.

Od wejścia w życie ustawy upłynęło jeszcze zbyt mało czasu, aby gminy już były zmuszone do wypłat odszkodowań właścicielom lokali.

— Problem z pewnością pojawi się w przyszłości, zaś jego skutki finansowe będą odczuwalne dla gmin najdotkliwiej po 2004 r., kiedy o odszkodowania zaczną występować spółdzielnie mieszkaniowe. Do końca 2004 r. spółdzielnie nie mogą bowiem pobierać czynszu wyższego niż koszty eksploatacji i remontów ponoszone przez ich członków. Odszkodowanie natomiast będzie stanowić różnicę między wysokością czynszu, jaki właściciel mógłby otrzymać co miesiąc z najmu lokalu, a wysokością czynszu za najem lokalu socjalnego — wyjaśnia Sebastian Kozłowski, zastępca burmistrza Gminy Warszawa Targówek.

Problem już jest zauważalny w Gminie Warszawa Ursynów.

— Nie wypłaciliśmy jeszcze odszkodowań z tego tytułu, jednak obecnie toczy się około 40 postępowań o opróżnienie lokali z terenu naszej gminy. Jeżeli do sądu wystąpią również właściciele lokali, którzy uzyskali nakaz eksmisji lokatorów przed wejściem w życie ustawy, liczba odszkodowań może wzrosnąć do 100 a nawet 200. Ich kwota może wynieść około 1,2 mln zł. Na takie wydatki gminy nie stać — mówi Tomasz Grochulski, zastępca burmistrza Gminy Warszawa Ursynów.

Grono przyszłych poszkodowanych właścicieli będzie bardzo duże. Ustawa przewiduje nadmiernie szeroki katalog osób uprawnionych do lokalu socjalnego. Zdaniem Sebastiana Kozłowskiego, przy braku tak dużej ilości lokali socjalnych zwiększy się obciążenie finansowe gmin z tytułu odszkodowań wypłacanych właścicielom.

Negatywnych aspektów ustawy jest więcej.

— Bardzo niekorzystnie dla gmin ustawa ogranicza możliwość podwyższania czynszu. Jednocześnie ustawa o dodatkach mieszkaniowych wymusza na jednostkach administracji lokalnej jego podwyższanie. Uzależnia bowiem wysokość dotacji na wypłatę dodatków od wysokości czynszu — mówi Sebastian Kozłowski.

Jego zdaniem, limitowanie podwyżek czynszów doprowadzi z czasem do coraz większej degradacji budynków wymagających remontów, a w konsekwencji do ich rozbiórki.

Koszty odszkodowań stanowią zaledwie część nakładów finansowych, jakie poniosą gminy. O wiele większe wydatki wiążą się z zapewnieniem lokali socjalnych i ich eksploatacją. Gminy nie są w stanie natychmiast zapewnić osobom eksmitowanym wolnych lokali socjalnych. Ponadto w wielu przypadkach stan techniczny mieszkań socjalnych jest tak zły, że nie opłaca się ich eksploatować.

— Lokale te najpierw trzeba uzyskać, a w przypadku naszej gminy wybudować. Ustawa wymusza nieekonomiczny czynsz za lokale socjalne w wysokości nie większej niż 50 proc. najniższego czynszu w zasobach gminy. Czynsz ten w większości przypadków nie będzie płacony. Na wypłatę dodatków mieszkaniowych do zasobów gminy nie jest przewidziana żadna dotacja. Koszty zapewniania lokali socjalnych mogą być znacznie wyższe niż wypłaty odszkodowań za ich niezapewnienie — twierdzi Tomasz Grochulski.

Ustawa blokuje możliwości wypowiedzenia umów najmu, nawet jeżeli gmina zapewni lokale zastępcze. Prowadzi to do ograniczenia wielu inwestycji związanych ze sprzedażą nieruchomości, a zwłaszcza działek.

— Gmina wybudowała ostatnio 150 mieszkań komunalnych, aby do nich przeprowadzić lokatorów małych (2-5) lokalowych budynków położonych na dużych, atrakcyjnych inwestycyjnie działkach. Większość lokatorów przeniosła się do nowych mieszkań na zasadzie dobrowolnych porozumień. Niektórzy jednak odmawiają zgody na przeprowadzkę. Opróżnione z lokatorów nieruchomości gmina sprzedałaby za kwotę kilka razy większą od kosztów zakupu gruntu i budowy mieszkań zamiennych. Starych mieszkań nie opłaca się utrzymywać, a tym bardziej przekształcać w zasoby socjalne. Stan techniczny budynków wymaga wielu prac remontowych. Nowe mieszkania socjalne można zbudować za kilka razy mniejsze pieniądze — opowiada Tomasz Grochulski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Kaczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Samorządy / Gminy będą płacić odszkodowania