Gminy budują mieszkania w PPP

opublikowano: 24-06-2018, 22:00

Małkinia Górna nie czeka na Mieszkanie+. Chce zbudować czynszówki bez pomocy rządu — z prywatnym partnerem. Podobny pomysł ma Pszczyna

Partnerstwo publiczno-prywatne (PPP) ostatnio nieco się ożywiło w polskich gminach. Małkinia Górna, mała gmina na Mazowszu (11,7 tys. mieszkańców), ma pomysł na wykorzystanie tej formuły, żeby załatać luki w podaży mieszkań komunalnych. Ratusz chce wybudować blok w technologii energooszczędnej, z 40 mieszkaniami. Wstępnie zakłada, że prywatna spółka sfinansuje projekt i budowę, przeprowadzi roboty budowlane, a po ich zakończeniu będzie odpowiedzialna za utrzymanie budynku. W zamian będzie otrzymywać od gminy tzw. opłatę za dostępność przez cały czas trwania umowy, czyli prawdopodobnie kilka lub kilkanaście lat.

Projekty PPP z opłatą za dostępność (czyli takie, w których partner po wybudowaniu budynku jest wynagradzany za jego utrzymanie, z zachowaniem standardów jakości, z budżetu miasta), coraz częściej pojawiają się na rynku mieszkaniowym.
Zobacz więcej

NOWY TREND:

Projekty PPP z opłatą za dostępność (czyli takie, w których partner po wybudowaniu budynku jest wynagradzany za jego utrzymanie, z zachowaniem standardów jakości, z budżetu miasta), coraz częściej pojawiają się na rynku mieszkaniowym. Fot. Fotolia

— Do udziału w dialogu konkurencyjnym zgłosiło się dwóch partnerów. Są to dwie duże firmy budowlane, co dowodzi, że tego typu pomysły mają potencjał. Ich wnioski są poddawane ocenie. Po zakończeniu dialogu konkurencyjnego partnerzy zostaną zaproszeni do złożenia ofert. Mam nadzieję, że stanie się to jeszcze w tym roku — mówi Rafał Cieślak z Kancelarii Doradztwa Gospodarczego Cieślak & Kordasiewicz, która pomaga w przedsięwzięciach PPP, m.in. w projekcie w Małkini Górnej.

Klimat dla mieszkań

Ekspert podkreśla, że to niejedyne PPP w sektorze mieszkań komunalnych.

— Popyt na mieszkania komunalne i socjalne jest dzisiaj tak duży, że PPP wydaje się niemal oczywistym rozwiązaniem, wpisującym się zresztą dobrze w politykę rządu związaną z realizacją programu Mieszkanie+. Jest dobry klimat dla inwestycji mieszkaniowych w gminach, zwłaszcza że rząd zapowiedział dopłaty do czynszów dla najuboższych — twierdzi Rafał Cieślak.

W Pszczynie trwa ostatni etap negocjacji z firmami, które miasto prawdopodobnie zaprosi później do złożenia ofert na budowę dwóch bloków — komunalnego i socjalnego. Jednym z partnerów w rozmowach z samorządem są Zakłady Mięsne Henryk Kania.

— Firma sfinansuje budowę i będzie utrzymywać budynki przez kolejne lata, a w zamian otrzyma wynagrodzenie w postaci miejskiej nieruchomości. Rozliczenie się z partnerem nieruchomością, a nie w formie klasycznej opłaty za dostępność, to nie nowość, jest jednak stosowane niezbyt często —wyjaśnia Rafał Cieślak.

Kreatywne PPP

Gminy chcą też budować inne obiekty w PPP. W podwarszawskim Piastowie trwa postępowanie na wybór partnera, który sfinansuje budowę liceum, hali sportowej i biblioteki, a także remont istniejącej szkoły. Termin składania ofert mija 24 lipca. Po zrealizowaniu inwestycji prywatna firma będzie opiekować się budynkami i pobierać od miasta opłaty za ich utrzymanie techniczne.

— Okres wyborczy nie sprzyja przedsięwzięciom PPP, więc na pewno zainteresowanie samorządów takimi inwestycjami wyhamuje jesienią. Ostatnio jednak było ono wyjątkowo duże. Widać to na rynku kancelarii doradczych, do których zgłaszają się zarówno firmy, jak i podmioty publiczne. Coraz częściej są to przemyślane pomysły. Można stwierdzić, że ilość przechodzi w jakość — mówi Rafał Cieślak.

Do nieco większego niż zwykle zainteresowania PPP przyczyniła się rządowa polityka wsparcia dla takich projektów, w ramach której z budżetu centralnego finansowane są w samorządach procesy doradcze. Ich celem jest weryfikacja, czy formuła PPP jest optymalna dla danego rodzaju inwestycji.

Rządowe wsparcie

— Rząd wybiera takie przedsięwzięcia, które mogą doprowadzić do wypracowania dobrych praktyk przy konkretnego rodzaju projektach, tak aby potem inne gminy mogły korzystać z wzorców dokumentacji — wyjaśnia Rafał Cieślak.

Projekty PPP ze wsparciem rządu prowadzone są m.in. w Krakowie (budowa linii tramwajowej i Centrum Obsługi Inwestora), Sosnowcu (modernizacja energetyczna szpitala), na Dolnym Śląsku (budowa i przebudowa dróg).

Pomysły to jednak nie wszystko — tych samorządom nie brakuje. Lokalna prasa często pisze o ambitnych przedsięwzięciach, a samorządy, nawet jeśli się ich rzeczywiście podejmują, często kończą je na etapie dialogu konkurencyjnego, czyli wstępnych negocjacji z potencjalnymi partnerami, których celem jest opracowanie warunków przetargu. Do tej pory w Polsce tylko w przypadku jednej czwartej przedsięwzięć PPP finałem było podpisanie umowy pomiędzy stroną publiczną a prywatnym partnerem. © Ⓟ

5,59 mld zł Tyle wynosi łączna wartość nakładów inwestycyjnych dotychczas poniesionych lub zaplanowanych na projekty PPP, które zakończyły się podpisaniem umowy (dane: Platforma PPP).

PPP budzi się z letargu

Projektów zrealizowanych w formule PPP w ciągu ostatnich lat było jak na lekarstwo. Zgodnie z przyjętą w lipcu ub. r. polityką PPP, rząd chce ożywić ten tryb prowadzenia inwestycji publicznych, m.in. wprowadzając nowelizację ustawy o partnerstwie. Zgodnie z założeniem do końca 2020 r. w Polsce powinno zostać zawartych 100 umów PPP (z których 10 zainicjuje rząd), a odsetek projektów, które zakończyły się podpisaniem umowy, powinien wzrosnąć do 40 proc. W kwietniu oddano do użytku pierwszy w Polsce obiekt zrealizowany w PPP przez rząd — Sąd Rejonowy w Nowym Sączy (zbudowany za 125 mln zł), zbudowany przez Warbud.

Ostatnio resort infrastruktury zapowiedział też budowę czterech odcinków dróg ekspresowych w tej formule. Najwięcej inwestycji w partnerstwie inicjowały i realizowały dotychczas samorządy. Ostatnio była to głównie termomodernizacja budynków publicznych, tak jak w Wiązownie, gdzie trwa przebudowa szkoły. Inwestycja warta 70 mln zł, prowadzona przez gminę wspólnie z konsorcjum Warbudu i Siemensa, otrzymała unijne dofinansowanie i jest jednym z nielicznych polskich przykładów hybrydowego PPP. Według stanu na grudzień 2017 r., w bazie umów PPP zawartych po wejściu w życie ustawy w 2008 r. było zaledwie 117 projektów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Aleksandra Rogala

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Nieruchomości / Gminy budują mieszkania w PPP