Goldman Sachs się nie ogranicza

opublikowano: 25-11-2018, 22:00

Za rok warszawskie biuro się wypełni. Będzie rosło dalej, bo pracy dla zespołu nie zabraknie.

670 osób pracuje dziś w biurze Goldman Sachs na pięciu ostatnich piętrach Warsaw Spire, najwyższego biurowca w stolicy.

Zatrudniamy osoby reprezentujące 58 narodowości mówiące 46
językami. Szukamy pracowników lokalnie — osoby mieszkające czy studiujące w
Polsce, ale także globalnie: mamy ekspertów z innych biur banku, np. Bangaluru,
Salt Lake City, Nowego Jorku czy Londynu — mówi Brent Watson, szef biura
technologii i operacji Goldman Sachs w Warszawie.
Zobacz więcej

LOKALNIE I GLOBALNIE:

Zatrudniamy osoby reprezentujące 58 narodowości mówiące 46 językami. Szukamy pracowników lokalnie — osoby mieszkające czy studiujące w Polsce, ale także globalnie: mamy ekspertów z innych biur banku, np. Bangaluru, Salt Lake City, Nowego Jorku czy Londynu — mówi Brent Watson, szef biura technologii i operacji Goldman Sachs w Warszawie. Fot. Marek Wiśniewski

— Zaczęliśmy budować zespół w 2013 r., w 2015 r. zapadła decyzja o otwarciu centrum technologicznego i zapowiedzieliśmy, że w ciągu trzech lat zatrudnimy 200-500 osób. Poszło szybciej: zatrudnienie rosło o 150 osób rocznie. Mamy w biurze miejsce dla 820 pracowników, więc na koniec przyszłego roku wykorzystamy dostępną powierzchnię — mówi Brent Watson, szef biura technologii i operacji Goldman Sachs w Warszawie.

Sky is the limit

Firma będzie rosła dalej.

— Nie mamy limitu rozwoju w Polsce. Bez przerwy oceniamy, w którym z biur: w Salt Lake City, Dallas, Bengaluru czy Warszawie najlepiej ulokować procesy w zależności od typu klientów, strefy czasowej itd. W ostatnich miesiącach do Polski trafił zespół z działu prawnego. Aby jeszcze bardziej usprawnić operacje, warto ulokować tu powiązane procesy — uważa Brent Watson.

Kierowane przez niego biuro jest jednym z najmłodszych i najmniejszych. W Bengaluru pracuje 6 tys. osób, w Salt Lake City 3 tys., w Dallas 670.

— Ostatnio przeprowadziliśmy wewnętrzny konkurs, w którym startowały zespoły z Warszawy i Salt Lake City. Uczestnicy mieli usprawnić pewien proces. Wygrała Warszawa, mieliśmy więcej pomysłów — podkreśla Brent Watson, który zwycięzców zaprosił na obiad.

Warszawa… albo nie

Nie zapadła jeszcze decyzja, gdzie Goldman Sachs będzie działać, gdy zabraknie miejsca w obecnym biurze.

— Trudno przewidywać w tak długiej perspektywie. Podoba nam się w Warszawie, która jest dobrze skomunikowana z resztą świata. Lokalizacja przy rondzie Daszyńskiego jest bardzo wygodna. Rozważamy wynajem kolejnych pięter w Warsaw Spire. Możemy pomyśleć o innym biurowcu, np. w Salt Lake City mamy dwa biura oddalone od siebie o 200 m. Jeśli będziemy szukać dużo osób z niemieckim, może się okazać, że łatwiej będzie je znaleźć np. we Wrocławiu czy Poznaniu — mówi Brent Watson.

Firma zamierza wynajmować biuro. Nawet w Londynie Goldman Sachs wybudował siedzibę, sprzedał ją i wynajął na 25 lat w transakcji wyceniającej budynek na 1,17 mld GBP. Warszawskie biuro ma działy: technologiczny (pracuje w nim 190 osób), ryzyka, obsługi działalności (350 osób), zarządzania kapitałem ludzkim, finansowy, prawny, usług i zgodności przepisów. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Goldman Sachs się nie ogranicza