Broker
wcześniej radził sprzedaż złotego i czeskiej korony względem euro. Był to
element jego strategicznych rekomendacji na 2009 r. Od początku roku złoty
stracił jednak 12 proc., a korona 6 proc.
- Przed długi czas sądziliśmy, że złoty, forint i korona będą gorsze od innych walut (red. chodzi o rynki wschodzące) z powodu „okresowej zewnętrznej nierównowagi”. Ale po szybkiej deprecjacji tych walut w ostatnim czasie, dostrzegamy kilka czynników, które nie sprzyjają krótkim pozycjom na tych aktywach – piszą Thomas Stolper i Themos Fiotakis z Londynu.
Ich zdaniem, podstawy słabości tych walut zmieniają się z trendu makroekonomicznego w kierunku spekulacyjnego „przestrzelenia”, dlatego Goldman Sachs nie chce już w ramach swych strategicznych operacji walutowych grać na ich spadek. Tym bardziej, że osłabienie okazało się większe niż 6 proc., które zakładał.
Wcześniej Deutsche Bank prognozował silne wzmocnienie złotego. Przeciwnego zdania był Merrill Lynch.
Czwartek przynosi kolejny dzień wzrostu kursu naszej waluty. Euro
spadło już poniżej 4,7 zł.