Złoty osłabnie do 5,05 zł za euro na koniec trzeciego kwartału tego roku, twierdzi Merrill Lynch. Ma też dobrą wiadomość, na koniec roku za euro będziemy płacić 4,65 zł.
- Obraz makroekonomiczny wciąż się pogarsza, włączając rosnący deficyt na rachunku obrotów bieżących, a także kolejne wyzwania stojące zarówno przed sektorem prywatnym jak i publicznym – napisał w raporcie Merrill Lynch.
Deficyt na rachunku obrotów bieżących wynosił w przypadku Polski w grudniu 1,92 mld EUR. Miesiąc wcześniej sięgał 1,64 mld EUR. Jego wzrost jest skutkiem spadającego eksportu w związku z malejącym popytem na rynkach zachodnioeuropejskich. Analitycy prognozują 11,7 proc. spadek produkcji przemysłowej w styczniu. Dane zostaną opublikowane w czwartek.
Analitycy amerykańskiego banku twierdzą, że złotówka będzie słabła wraz z węgierskim forintem, którego wartość spadnie do końca trzeciego kwartału do 330 HUF za euro. Na koniec roku kurs euro ma jednak wynosić 290 HUF, a będzie to wynikało ze spodziewanego wzrostu apetytu na ryzyko.
Merrill Lynch zapowiada umocnienie się czeskiej korony do 29,25 CZK za euro do końca trzeciego kwartału i do 28,60 CZK na koniec roku.
Amerykański bank inwestycyjny prognozuje, że rynki wschodzące Europy, Bliskiego Wschodu i Afryki zostaną w tym roku najmocniej dotknięte przez globalny kryzys.
Ogłoszenie nowych poziomów docelowych dla kursu EUR/PLN przez analityków Merrill Lynch zbiegło się z kolejnym zwrotem na rynku walutowym. Od godz. 11.24 złoty odrobił ponad 6 groszy do euro, a kurs spadł do sesyjnych dołków przy 4,84 zł.
MD, Bloomberg