Goniący za impulsami

Marcin BołtrykMarcin Bołtryk
opublikowano: 2016-05-04 22:00

Kurierzy: Internetowy handel na dobre zmienił firmy kurierskie

Branża kurierska zanotowała wzrost sprzedaży usług spowodowany zwiększającą się liczbą transakcji w internecie. Według ostatnich szacunków udział e-sprzedaży w handlu w Polsce to niemal 6 proc. Sporo, ale na tle innych rynków nadal skromnie. W Niemczech odsetek ten wynosi 10, a w Wielkiej Brytanii około 15 proc. Firmy kurierskie — naturalni partnerzy e-sklepów — będą więc jeszcze zwiększać obroty.

W STRONĘ CZŁOWIEKA:
W STRONĘ CZŁOWIEKA:
Dawniej usługi kurierskie świadczono głównie na rzecz firm. To one były nadawcami i odbiorcami przesyłek. Dzisiaj biznes kieruje swoje przesyłki także do klientów indywidualnych.
Marek Wiśniewski

— W ostatnich latach liczba przesyłek w naszej sieci stale rosła, by w 2015 r. osiągnąć niemal 95 mln doręczonych paczek. E-commerce cały czas rośnie, choć nie tak spektakularnie jak w poprzednich latach — mówi Łukasz Zembowicz, dyrektor ds. marketingu i sprzedaży DPD Polska.

Środek ciężkości

Za sprawą rozwoju handlu internetowego przesuwa się środek ciężkości biznesowych modeli firm kurierskich — w stronę klientów indywidualnych, których kurierzy jeszcze niedawno unikali. E-commece wymaga od nich przede wszystkim szybkiej i bezpiecznej przesyłki oraz komfortowego dla odbiorcy odbioru paczki, co szczególnie stanowi o przewadze konkurencyjnej.

— Kluczowa wydaje się sprawna organizacja tzw. ostatniej mili. Poza powszechnym już na rynku systemem monitoringu przesyłki, z którego korzystają obie strony transakcji handlowej, są pomysły, które pozwalają precyzyjnie określić okno czasowe, w którym kurier ma się pojawić. Firmy handlujące w internecie coraz częściej potrzebują logistyki międzynarodowej, dlatego ważne jest, by firma kurierska dysponowała rozległą i sprawną siecią logistyczną także zagranicą — uważa Łukasz Zembowicz.

Coraz bardziej liczą się też aplikacje automatyzujące przygotowanie wysyłki i listów przewozowych, znaczne usprawniające niektóre operacje w e-sklepie.

— Z jednej strony rozwijają się aplikacje wspierające nadawców, z drugiej zaś — olbrzymi nacisk kładzie się na narzędzia ułatwiające odbiorcy paczki zarządzanie warunkami dostawy — dodaje Łukasz Zembowicz. Szybki rozwój rynku e-commerce otworzył przed firmami kurierskimi nowe możliwości. Dawniej usługi kurierskie świadczono głównie na rzecz firm. To one były nadawcami i odbiorcami przesyłek. Dzisiaj biznes kieruje swoje przesyłki także do klientów indywidualnych.

— W Wielkiej Brytanii, która jest jednym z największych eksporterów na światowym rynku e-commerce, jeszcze 10 lat temu mniej niż 10 proc. przesyłek doręczano osobom indywidualnych, a w 2014 r. 74 proc. dorosłych na Wyspach dokonało zakupu on-line. Dwa lata temu, przed wprowadzaniem naszej usługi SameDay dla rynku e-commerce, udział doręczeń do osób prywatnych stanowił mniej niż jeden procent realizowanych przez nas zleceń, a dzisiaj to już kilkanaście procent — wylicza Adam Tomczak, prezes X-press Couriers.

Rośnie też liczba dostaw między klientami indywidualnymi. Wszystko to przyczyniło się do zmian w usługach kurierskich, bo potrzeby takich klientów są inne niż firm.

— Przykładem jest preferowany czas dostarczenia przesyłki. 70 proc. naszych klientów indywidualnych wybiera godziny między 18 a 22, bo są wtedy w domu. Poza tym uruchamia się punkty odbiorcze i nadawcze dla klientów indywidualnych — wcześniej tego nie było — mówi Adam Tomczak.

Zmian ciąg dalszy

Rozwój rynku e-commerce zmusi firmy kurierskie do jeszcze większej elastyczności, by dostosować się do oczekiwań klientów indywidualnych i ich trybu życia.

— Pojawi się zapotrzebowanie na bardziej rozwinięte systemy informatyczne, które umożliwią natychmiastową reakcję na np. zmianę miejsca doręczenia przesyłki. Już dziś niektóre firmy pozwalają, by klient zrobił to przy pomocy esemesa — nawet gdy paczka jest już u kuriera — informuje Adam Tomczak. Do obsłużenia większego popytu potrzeba więcej kurierów, magazynierów, pracowników contact center.

— Inwestuje się też w infrastrukturę zapewniającą sprawną i zautomatyzowaną logistykę dostaw — mówi Łukasz Zembowicz Stosuje się także coraz więcej rozwiązań z innych branż, np. tzw. usługi crowdsourcingowe, wykorzystujące do doręczeń podmioty trzecie (w tym klientów) albo internetowe „markety logistyczne” zrzeszające wielu operatorów i umożliwiające klientom porównanie cen i parametrów usług oraz szybki wybór rozwiązania dopasowanego do ich potrzeb.

— Niektóre firmy specjalizują się w logistyce wielokanałowej polegającej na tworzeniu optymalnych łańcuchów dostaw dzięki wykorzystaniu wielu form transportu i oferty operatorów logistycznych skrojonych na miarę konkretnej branży, przedsiębiorstwa lub produktu. Postęp technologiczny i rozdrobnienie przesyłek sprawiły, że firmy logistyczne od dawna testowały, a teraz wprowadzają doręczenia z wykorzystaniem dronów i pojazdów autonomicznych. W magazynach zaś ludzi zastępują roboty, a hale mają charakter modułowy, co umożliwia elastyczne dopasowanie się do potrzeb — opowiada Wojciech Łukasiewicz, menedżer w DHL Express Poland.

 

OKIEM PRAKTYKA

Zatarta granica

PAWEŁ RACIS

dyrektor handlowy UPS Polska

Szacuje się, że udział gospodarki internetowej w europejskim PKB wynosi 2,2 proc., a do 2020 r. ma wzrosnąć trzykrotnie. Raport „UPS Pulse of the Online Shopper 2015” pokazuje, że rozwój e-commerce zmienia zachowanie konsumentów — kupując w sieci korzystają z mediów społecznościowych, by ocenić towar i poszukać najlepszych okazji, a sprzedawcy detaliczni inwestują coraz więcej w handel mobilny. Granica między sklepami stacjonarnymi i cyfrowymi coraz bardziej się zaciera. Rozwija się oferta rozwiązań typu „click&collect”, które kupującym online pozwala łatwo odebrać produkty — w 2015 r. co trzeci Europejczyk kupujący w internecie, który uczestniczył w badaniu „UPS Pulse of the Online Shopper”, chciał, aby przesyłkę doręczono na adres inny niż domowy. Znaczenie e-commerce dla logistyki potwierdzają liczby. Nie bez znaczenia jest rosnący polski eksport. To pozytywne zjawisko odzwierciedlają także nasze wyniki. W 2015 r. zanotowaliśmy w Polsce prawie 30-procentowy wzrost liczby paczek wysyłanych za granicę.