"Google jest obecnie tylko firmą reklamową"

WST, dailymail.uk
opublikowano: 15-03-2012, 19:04

Były zarządzający Google ujawnia "ciemną stronę" internetowego giganta.

Po głośnej sprawie ujawnienia „tajemnic” banku Goldman Sachs (czytaj>> Wstrząsające wyznania byłego dyrektora Goldman Sachs), tym razem o „ciemnych” stronach Google dowiadujemy się od jednego z byłych szefów, Jamesa Whittakera.

Piastował on funkcję dyrektora inżynieryjnego, a obecnie jest Partner Development Manager w Microsoft’cie.

Na swoim blogu prowadzonym w Microsoft zaatakował byłego pracodawcę.

„Być może Google ma rację” -  pisze Whitteker. „Być może przyszłość leży w poznawaniu jak najwięcej o życiu osobistym ludzi, zdobywaniu tego typu prywatnych informacji”.

Wyjaśnia, że kiedyś był pasjonatem Google, kiedy była to spółka technologiczna.

„Kiedy ją opuszczałem, była to już firma stricte reklamowa” – dodaje Whitteker.

Jego decyzja wynikła ze zmiany polityki prywatności przez internetowego giganta co miało miejsce 1 marca 2012 r. Kontrowersyjna decyzja giganta z Mountain View, pozwala mu na poszukiwanie i zbieranie informacji z 60 różnych serwisów w tym takich jak Gmail, Google Search czy platforma Android. Ma to umożliwić stworzenie spersonalizowanych reklam i lepsze dotarcie z nimi do poszczególnych użytkowników w oparciu o ich preferencje, zainteresowania.

Whitteker pisze, że dyrektor generalny Larry Page, który przejął firmę od Erica Schmidta, miał skupić się na pokonaniu Facebooka, na polu reklamowym. To doprowadziło do zmiany punktu ciężkości i strategii z produktów takich jak Google Mail na nową kontrowersyjną platformę społeczną Google Plus oraz inne społecznościowe produkty zbudowane pod reklamy.

„Google nadal może trafiać z reklamą do większej liczby osób. Ale Facebook wie o nich więcej. Google wzięło to zbyt do siebie. Larry Page objął nad tym dowództwo osobiście, co nie jest dobre” – pisze Whitteker.

„Stare Google zarobiło fortunę na reklamach, bo miało dobre treści. Tak było też z telewizją kiedyś: robili najlepsze show, programy i przy okazji generowali ogromne przychody z towarzyszących temu reklam. Nowe Google wydaje się koncentrować wyłącznie na reklamach" - czytamy na blogu.

Wprowadzając nowa politykę prywatności Google zdaje się ignorować „resztę świata” mającą spore zastrzeżenia do zaimplementowanych rozwiązań.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: WST, dailymail.uk

Polecane