Google wesprze litewskie podatki

WST
opublikowano: 21-02-2013, 00:00

INTERNET I PODATKI

Litewski rząd odkrył, że do walki z oszustami podatkowymi może wykorzystać jedną z usług oferowanych przez Google’a. Chodzi o Google Street View. Za pomocą zdjęć i widoków zamieszczonych w serwisie urzędnicy skarbówki mają weryfikować deklaracje podatników dotyczące wartości ich nieruchomości. Dodatkowo władze planują sprawdzić, czy wszystkie grunty i budynki są prawidłowo zarejestrowane. Litwa nie jest pierwszym krajem, którego rząd otwarcie przyznaje się do wykorzystywania Google Maps jako użytecznego narzędzia nadzoru.

W 2010 r. dzięki serwisowi Google Earth grecki rząd znalazł tysiące niezgłoszonych basenów, co zaowocowało miliardami euro zaległych podatków. To zmiana podejścia Litwy do Google’a. Litewska Państwowa Inspekcja Danych pierwotnie bowiem nie udzieliła Google’owi zgody na fotografowanie ulic i dróg wraz z otoczeniem, argumentując decyzję troską o bezpieczeństwo danych osobowych i zachowanie prywatności.

Inspektorat przede wszystkim chciał, by Google założył na Litwie placówkę zgodnie z prawem krajowym, które nakazywało, by przedsiębiorcy spoza Unii Europejskiej współpracowali z lokalnymi władzami i urzędami m.in. w kontekście danych osobowych. Podobnie było w Czechach. Google’owi udało się jednak obejść przepisy, powołując się m.in. na szeroką unijną licencję i precedens, co pozwoliło aplikacji zadebiutować pod koniec stycznia. W pracach brał udział oddział Google Ireland i dwóch litewskich pracowników, którzy „pokryli” rynek bałtycki z warszawskiego biura Google’a.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: WST

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu