Brytyjska wersja Street View to wirtualna wycieczka wzdłuż ponad 30 tysięcy
kilometrów ulic Londynu i innych miast. Google sfotografował je przy pomocy
specjalnych kamer ujmujących 360-stopniową panoramę. Ale już po 24 godzinach od
inauguracji aplikacji, Google otrzymał wiele protestów, między innymi od ludzi,
którym można wręcz zajrzeć do wnętrza mieszkań. W piątek Google wycofał
najbardziej rażące zdjęcia, w tym moment aresztowania nastolatka przez trzech
policjantów, mężczyznę wymiotującego przed pubem i innego wychodzącego z
seks-shopu. Londyńska popołudniówka Evening Standard na pierwszej stronie
donosiła „Google zmuszony usunąć szpiegowskie zdjęcia”. Program zaciera
wprawdzie automatycznie rysy twarzy przechodniów, ale rodziny czy znajomi
mogliby ich rozpoznać po fryzurze, czy ubiorze. Street View obejmuje już 7
państw, a w przyszłym tygodniu ruszy w Holandii. W Stanach Zjednoczonych pewne
małżeństwo wytoczyło Google’owi proces za wtargnięcie na teren prywatny w
związku z publikacją zdjęć ich domu.
Google wycofało zdjęcia z programu Street View
Publiczne protesty w Wielkiej Brytanii zmusiły wyszukiwarkę internetową Google do wycofania dziesiątków zdjęć ze swego programu Street View, czyli widok z ulicy. Wirtualny krajobraz brytyjskich miast został uznany za natrętnie wścibski.
