Google zarobi na YouTube

Rafał Białkowski
opublikowano: 23-08-2007, 00:00

Przychody z reklamy internetowej są gigantyczne. Kawałek tego tortu chce uszczknąć Google, który wprowadza reklamy do YouTube.

Przychody z reklamy internetowej są gigantyczne. Kawałek tego tortu chce uszczknąć Google, który wprowadza reklamy do YouTube.

Jeśli wydawać pieniądze, to tak, aby się zwróciły. Tak postanowił działać Google, amerykański gigant internetowy, który wreszcie chce zarabiać na inwestycji. Przed dziesięcioma miesiącami kupił YouTube, popularną stronę internetową, na której udostępniane są pliki wideo. Dotąd nie przynosiła ona istotnych zysków — raptem 15 mln USD rocznie. Nowi właściciele nie byli tym zachwyceni. Nic dziwnego — wydali na nią 1,65 mld USD. Teraz sytuacja ma się zmienić dzięki reklamom umieszczanym wewnątrz wyświetlanych filmików wideo.

Nie będą to zwykłe uciążliwe bannery, jak to się zdarza w większości stron WWW. „Nakładka” będzie pojawiać się na dole oglądanego pliku. Jeśli użytkownik nie kliknie na nią, to mniej więcej po 10 sekundach link do reklamy zniknie.

— Nasi użytkownicy muszą mieć wybór, które spoty reklamowe chcą oglądać. I my im to zapewniamy — mówi Eileen Naughton, szefowa platformy medialnej Google.

Na początek umowę na umieszczanie takich reklam na YouTube podpisało 50 firm, a ich spoty będzie można oglądać już w tym tygodniu.

Na tym pomyśle Google może sporo zarobić. Według szacunków, miesięcznie stronę YouTube odwiedza niemal 190 mln internautów. Opłata, jaką Amerykanie chcą pobierać za reklamy, to 20 USD za każdy tysiąc wyświetleń. W 2006 r. wpływy z reklam internetowych tylko w USA wyniosły 775 mln USD. Analitycy przewidują, że za cztery lata sięgną 4,3 mld USD.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rafał Białkowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy