Gorące stołki u wydawcy „Gazety Wyborczej”

Piotr Niemczycki trzasnął drzwiami i pożar w Agorze będzie gasiła Wanda Rapaczyńska, wieloletnia prezes spółki.

Poniedziałkowa rada nadzorcza Agory była emocjonująca. Oddelegowała Wandę Rapaczyńską, wieloletnią prezes spółki, a ostatnio członka rady nadzorczej, do operacyjnego zarządzania Agorą. Piotr Niemczycki najwyraźniej poczuł się urażony, trzasnął drzwiami i zrezygnował z pełnienia funkcji prezesa Agory. Wanda Rapaczyńska będzie pełnić obowiązki prezesa spółki przez trzy miesiące. To pokazuje, w jakim kryzysie znalazła się spółka, która musiała sięgnąć aż do USA, po wieloletnią panią prezes, która sześć lat temu postanowiła zakończyć pracę w Agorze, by zająć się wnuczką. Wrażenie kryzysu pogłębia fakt, że to trzecia zmiana w zarządzie spółki w ciągu ostatnich 14 miesięcy — wcześniej odszedł Tomasz Józefacki, a niedawno Zbigniew Bąk poinformował, że nie będzie przedłużał obecności w zarządzie poza czerwiec tego roku.

Na rynek docierały informacje, że dotychczasowy zarząd ma duże problemy z podejmowaniem decyzji. Trzy miesiące temu zdecydował o wyborze firmy, która miała przygotować proces restrukturyzacji. Ostateczną decyzję odsunął jednak na luty.

Nakłada się to na słaby rynek reklamowy, uderzający głównie w kluczowy dla Agory segment prasy, i brak wyraźnego pomysłu na zwiększenie przychodów.

Kurs na zero

— Odczytujemy ostatnie ruchy albo jako utratę zaufania dla obecnych działań zarządu, albo chęć zmiany struktury organizacyjnej spółki. Koncepcja reorganizacji biznesu w postaci cięcia kosztów jest nie do obronienia na dłuższą metę. Może ktoś z rady nadzorczej podjął decyzję, że prowadzenie biznesu w tej formie to równia pochyła. Wygląda na to, że Piotr Niemczycki honorowo zrezygnował wobec takich zarzutów — mówi Piotr Owdziej, analityk KBC Securities.

Piotra Niemczyckiego mogła dodatkowo zirytować pierwsza reakcja inwestorów, którzy zaczęli kupować akcje Agory po informacji o jego rezygnacji. Pocieszeniem jest, że na koniec dnia euforia opadła i kurs oscylował wokół poziomu zbliżonego do zamknięcia z poprzedniego dnia. Zwyżki kursu mogły być reakcją na poranne spekulacje, że przetasowania w zarządzie Agory to początek długo wyczekiwanych zmian kapitałowych w spółce. Po rynku krąży plotka, że spółka może być podzielona na części i sprzedana. Zgłaszają się nawet chętni. Ale wśród naszych rozmówców przeważa opinia, że do zmian kapitałowych w Agorze nie dojdzie — kontrolujący spółkę akcjonariusze Agora Holding są zbyt mocno związani z etosem walki o wolność prasy i wiążącej się z nią niezależności kapitałowej. To się nie zmieniło z odejściem Piotra Niemczyckiego z zarządu.

Zadanie dla zarządu

O ile Wanda Rapaczyńska jest w stanie uspokoić nastroje w spółce, to rynek jednak czeka na wizję nowego zarządu i nazwiska osób, które pokierują spółką w kolejnej kadencji. Na razie spółka nie informuje, czy przeprowadzi proces rekrutacji, tak jak to zrobiła kilka lat temu, gdy firma headhunterska rekomendowałaMarka Sowę na stanowisko prezesa.

— Kluczowy dla przyszłości spółki będzie pomysł przyszłego prezesa na odwrócenie negatywnej tendencji przychodowej. Będzie miał trudne zadanie, bo w przyszłym roku zakładamy dalsze spadki rynku reklamowego, szczególnie w segmentach, w których Agora jest mocno obecna — mówi Łukasz Kosiarski, analityk DM BZ WBK.

— Agora jest spółką misyjną. Przydałoby się mocniej skomercjalizować ten biznes — mówi Piotr Owdziej. Z Piotrem Niemczyckim nie udało nam się skontaktować, a rzeczniczka Agory odesłała nas do komunikatu giełdowego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy