Niezwykle ważna dla finansów gmin sprawa podatku od wyrobisk górniczych podzieliła koalicjantów. PSL ramię w ramię z PiS oraz SLD walczyło o przepisy znoszące daninę płaconą przez spółki górnicze. PO przy pomocy PJN w imieniu gmin stawiało skuteczny opór.
— Nie może być tak, że urządzenia naziemne w kopalniach są opodatkowane a podziemne już nie. Sejm zdecydował więc o odrzuceniu tej niezgodnej z konstytucją poprawki, która groziła odebraniem gminom sporych dochodów. Na to nie mogło być zgody — mówi Danuta Pietraszewska, posłanka PO.
Nie zgadza się z tym koalicyjny PSL.
— Nie przypuszczałem, że będę musiał bronić propozycji rządu przed posłami Platformy Obywatelskiej. Ta decyzja Sejmu oznacza, że utrzymany zostanie bałagan prawny. Gminy nadal będą mogły domagać się pieniędzy od spółek górniczych na podstawie niejasnych przepisów i na tym tle ciągle będą toczyć się spory sądowe. Chcieliśmy uzdrowić tę sytuację — mówi "PB" wicepremier Waldemar Pawlak, szef PSL.
Więcej w piątkowym "Pulsie Biznesu"