Gospodarcza machina nabiera rozpędu

opublikowano: 19-09-2017, 22:00

W przemyśle praca wre, budowlanka wskrzesza inwestycje, sprzedaż detaliczna nadal trzyma formę, a ekonomiści podwyższają prognozy.

Produkcja przemysłowa w sierpniu wystrzeliła w górę. Roczna dynamika na poziomie 8,8 proc. była aż o 2,6 pkt. proc. wyższa notowanej po lipcu. Zakpiła też z taryfy ulgowej (rynkowy konsensus zakładał wzrost o 5,9 proc. r/r), uzasadnianej m.in. stosunkowo wysoką bazą sprzed roku czy układem kalendarza.

Produkcja budowlano-montażowa, papierek lakmusowy aktywności inwestycyjnej, w rok wzrosła o 23,5 proc., dzięki czemu zanotowała rekord bieżącego roku i pozostała na poziomie najwyższym od stycznia 2012 r. Nie zawiodła także sprzedaż detaliczna, ściśle związana z konsumpcją gospodarstw krajowych. W ujęciu realnym zanotowała wzrost o 6,9 proc., wobec 6,8 proc. w lipcu i prognoz na poziomie 6,7 proc. Takie dane nie uszły uwadze ekonomistów.

— Utrzymujące się silne tendencje wzrostowe pozwalają nam zrewidować prognozy wzrostu PKB w trzecim kwartale do 4,5 proc. r/r [wcześniej 4,1 proc. — red.] — informują ekonomiści PKO BP. Zespół z mBanku po świeżej porcji informacji z GUS tempo wzrostu naszej gospodarki w trzecim kwartale oszacował na 4,5-4,7 proc. r/r. Wcześniejsze prognozy wskazywały na wzrost o 3,8 proc.

Przemysł daje radę

W produkcji przemysłowej uwagę przykuwa przede wszystkim wyjątkowo dynamiczne przyspieszenie w energetyce (23,3 proc. r/r w sierpniu, wobec 3,5 proc. w lipcu). To prawdopodobnie „rachunek za prąd”, wystawiony przez gospodarkę po sierpniowych upałach. Wzrost w ramach tej sekcji dorzucił się oczywiście do dynamiki wzrostu w całym przemyśle, ale nie jest to kategoria, która w pojedynkę może wiele zdziałać.

Za około 87 proc. odpowiada przetwórstwo przemysłowe, które spisało się bez zarzutu — roczna dynamika po sierpniu wyniosła 8,6 proc., a w miesiąc przyspieszyła o 5,1 proc. Jakub Borowski, główny ekonomista Credit Agricole Bank Polska, wyjaśnia, że czynnikiem oddziałującym w kierunku przyspieszenia wzrostu produkcji w sierpniu było ustąpienie efektu związanego z dłuższymi niż przed rokiem przerwami urlopowymi w fabrykach samochodów w lipcu. Ale to nie jedyny powód odbicia.

— Wsparciem dla produkcji przemysłowej w sierpniu był utrzymujący się wzrost nowych zamówień eksportowych w przetwórstwie przemysłowym, w tym zamówień napływających z przedsiębiorstw branży budowlanej — uważa Jakub Borowski.

Odbudowa inwestycji…

A tych nie brakuje, bo budowlanka w ostatnim czasie odrabia lekcje wyjątkowo sumiennie. W stosunku do sierpnia ubiegłego roku wzrost produkcji odnotowano tu we wszystkich działach. Przedsiębiorstwa specjalizujące się we wznoszeniu obiektów inżynierii lądowej i wodnej trzeci miesiąc z rzędu notują roczny wzrost w okolicach 30 proc. (w sierpniu 30,1 proc.). Firmy wykonujące głównie specjalistycze roboty budowlane zanotowały wzrost o 27,3 proc. r/r, a związane ze wznoszeniem budynków o 12,8 proc.

— Dane potwierdzają przede wszystkim przybierające na sile ożywienie w inwestycjach. Dwucyfrowe tempo wzrostu produkcji budowlano-montażowej oznacza niewątpliwie mocno rozkręcające się inwestycje infrastrukturalne, za którymi stoją fundusze unijne. Tak wysoki wzrost tych inwestycji, realizowanych głównie przez podmioty publiczne, powinien także coraz bardziej pociągać za sobą inwestycje prywatne — uważa Monika Kurtek, główny ekonomista Banku Pocztowego.

…w skali europejskiej

Tego samego dnia dane na temat produkcji budowlanej opublikował także Eurostat, choć w tym przypadku najbardziej aktualne odnoszą się do lipca. Roczne przyrosty notowane przez Polskę od początku tego roku wskazują jednoznacznie — rozkręcamy się.

Co więcej, jak na europejskie warunki wyjątkowo dynamicznie. 19,8 proc. wzrostu r/r po lipcu odnotowane przez Polskę to trzeci wynik w UE (na 15 krajów, dla których dostępne są dane miesięczne), lepszy od średniej unijnej aż o 16,2 pkt. proc. (patrz wykres). Wyższą dynamiką roczną po lipcu wyróżniły się tylko Węgry (22,6 proc.) i Szwecja (21,2 proc.). Europejski benchmark zostawiliśmy daleko w tyle w marcu — od tego czasu do lipca włącznie zawsze byliśmy w pierwszej piątce (tu mierzyliśmy się z 19 konkurentami).

Efekty widać w statystykach kwartalnych. 10,4 proc. wzrostu r/r zanotowane przez Polskę w drugim kwartale tego roku uplasowało nas na 7 miejscu w UE, podczas gdy dynamika po pierwszym kwartale (2,9 proc.) zapewniła nam dopiero 14. pozycję, ex aequo z Wielką Brytanią. Od drugiej połowy 2015 r. do końca 2016 r. w każdym z kwartałów notowaliśmy ujemną dynamikę roczną. W porównaniu z średnią unijną spadki były wyjątkowo głębokie. Najbardziej odstawaliśmy w trzecim kwartale 2016 r. Produkcja budowlano-montażowa zanurkowała wówczas o 17,7 proc. r/r. Średnia dla UE wynosiła 2,5 proc. na plusie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Justyna Dąbrowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Gospodarcza machina nabiera rozpędu