Gospodarczy przegląd tygodnia (1-4 stycznia 2013)

Jacek Kowalczyk
opublikowano: 2013-01-04 15:07

Wojna polsko-polska w RPP i moralne dylematy na parkiecie – to najważniejsze wydarzenia w polskiej gospodarce pierwszego tygodnia 2013 r.

•    To hańba – zawyrokował minister skarbu Mikołaj Budzanowski, co oznacza, że Ludwik Sobolewski może już z czystym sumieniem tytułować się byłym szefem GPW. W branży filmowej taki tytuł raczej mu się specjalnie nie przyda, ale trzeba przyznać, że brzmi nieźle.

•    W świecie finansjery przez jakiś czas trwał spór, czy kinowa pasja prezesa giełdy to rzeczywiście była hańba. Ludwik Sobolewski twierdził, że wcale nie i że hańbą jest to, co robi minister Budzanowski. Wątpliwości rozwiał jednak Jan Krzysztof Bielecki, którzy orzekł, że to jednak była hańba. „Puls Biznesu” uważał tak od początku, ale zawsze dobrze się upewnić.

•    Swoją drogą, w polskim sektorze (za przeproszeniem) publicznym takiego marnotrawstwa menedżerskich talentów nie było od dawna. Headhunterzy mogą przebierać w ofertach. Pracy szuka już nie tylko prezes LOT-u, ale i szef GPW. A przypominamy, że bez pracy ciągle jest też były szef Elewarru.

•    NBP opublikował wyniki listopadowego głosowania Rady Polityki Pieniężnej. Okazało się, że siedmioro członków tego niezależnego od wpływów politycznych organu głosowało za obniżką stóp procentowych, a trzech było przeciw. I tu szok! Okazuje się, że pierwszych siedmiu członków wsadziła do RPP koalicja rządowa (Belka, Bratkowski, Chojna-Duch, Hausner, Rzońca, Winiecki i Zielińska-Głębocka), a pozostałą "jastrzębią" trójkę nominowało PiS (Gilowska, Glapiński i Kaźmierczak). Jakaż ta RPP nieodgadniona.

•    Pytanie tylko, kogo bardziej obciążają te wyniki głosowania – tych, którzy chcą pomóc ministrowi Rostowskiemu w zaciąganiu długu, czy tych, którzy robią, co mogą, by mu przeszkodzić. Kto jest szkodnikiem, a kto bohaterem? Żeby odpowiedzieć na to pytanie, musielibyśmy dowiedzieć się, jaki jest obecnie najbardziej właściwy poziom stóp procentowych. Koło niestety się jednak zamyka, bo powinna najlepiej wiedzieć to właśnie RPP. Na ekonomistów raczej nie ma co liczyć. Analitycy bankowi domagają się cięć stóp, a Leszek Balcerowicz najchętniej by je podniósł.

Jacek Kowalczyk, dziennikarz
Jacek Kowalczyk, dziennikarz "Pulsu Biznesu" / fot. Grzegorz Kawecki
None
None

•    Jacek Rostowski tymczasem wezwał naród do debaty na temat tego, czy i pod jakimi warunkami powinniśmy wchodzić do strefy euro. To prawda, że minister dużą część życia mieszkał za granicą, ale zdaje się, że ostatnie parę lat spędził w Polsce. Nie zauważył, że debata o euro i złotym trwa od lat? Chyba tylko dyskusja o meczu na Wembley w 1971 r. ma u nas dłuższą historię.

 

A oto archiwum Gospodarczego Przeglądu Tygodnia:

Numer 1

Numer 2