Gospodarka jednak się kręci

  • Jacek Kowalczyk
08-10-2014, 00:00

Rynek pracy ma się lepiej, niż sądzono. To daje nadzieję, że ostatnie spowolnienie koniunktury jest krótkie i niegroźne

Wreszcie dobra wiadomość płynie z polskiej gospodarki. Po serii pesymistycznych danych (o produkcji, nowych zamówieniach czy wynikach badań koniunktury) wreszcie pojawiły się pozytywne informacje. Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej szacuje, że we wrześniu stopa bezrobocia spadła z 11,7 do 11,5 proc.

Biorąc pod uwagę porę roku, to znakomity wynik. Ostatnio taką poprawę odnotowano we wrześniu 2008 r., czyli jeszcze przed wybuchem globalnego kryzysu. Zwykle we wrześniu stopa bezrobocia stoi w miejscu, a nawet zaczyna rosnąć, bo rozpoczyna się likwidacja sezonowych, wakacyjnych miejsc pracy.

Strachy na Lachy

— To bardzo optymistyczne szacunki. Pokazują, że mimo negatywnych sygnałów płynących z niektórych obszarów polskiej gospodarki, sytuacja na rynku pracy się poprawia. Firmy mimo wszystko zwiększają inwestycje i tworzą miejsca pracy — mówi Karolina Sędzimir, ekonomistka PKO BP. Obecnie w urzędach pracy zarejestrowanych jest 1824 tys. osób, czyli o 259 tys. mniej niż rok temu. Rocznie grono bezrobotnych kurczy się więc już w tempie 12,4 proc., choć w zeszłym roku powiększało się o kilka procent rocznie.

— Stopa bezrobocia jest już o 1,5 pkt. proc. niżej niż przed rokiem. Potwierdza się więc nasza opinia, według której obserwowane od kilku miesięcy spowolnienie gospodarcze jest tylko płytkim, krótkotrwałym i niegroźnym wyhamowaniem, a nie początkiem dłuższego i głębszego dołka — mówi Michał Burek, ekonomista Raiffeisen Polbanku.

Szczęśliwy splot zdarzeń

Co prawda, spadek bezrobocia jest częściowo efektem statystyczno-demograficznym. Po pierwsze, urzędy pracy „czyszczą” statystyki bezrobocia z osób, które po latach bezowocnych poszukiwań pracy popadają w zniechęcenie i przestają starać się o posadę. Po drugie, w ostatnich miesiącach wzrosła liczba bezrobotnych wysyłanych przez urzędy pracy na stanowiska subsydiowane, czyli staże, szkolenia czy roboty publiczne. Po trzecie, pozytywnie na bezrobocie zaczyna oddziaływać demografia — coraz mniej młodych ludzi wchodzi na rynek pracy, a coraz więcej pracowników odchodzi na emeryturę.

— Na pewno ma to wpływ na spadek stopy bezrobocia, jednak nie można przypisywać tym czynnikom całej odpowiedzialności. Nie ulega wątpliwości, że doszło do prawdziwej, wynikającej z koniunktury gospodarczej poprawy na rynku pracy — mówi Karolina Sędzimir.

— Szacuję, że około jednej trzeciej spadku bezrobocia to efekt wzrostu gospodarczego, jedna trzecia to demografia, a jedna trzecia to działania urzędów pracy, czyli zatrudnienie subsydiowane i wypadanie z rejestru osób zniechęconych — mówi Adam Czerniak, główny ekonomista Polityka Insight. Zdaniem analityków, sytuacja będzie się poprawiać w kolejnych miesiącach.

— Oczywiście zimą zobaczymy wzrost bezrobocia, ale tym razem będzie mniejszy, niż wynika to z normalnej sezonowości. Spodziewamy się, że na koniec 2014 r. stopa bezrobocia wyniesie 12,2 proc., a na koniec 2015 r. spadnie do 11 proc. — mówi Michał Burek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Kowalczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Gospodarka jednak się kręci