W marcu amerykańska gospodarka dodała 185 tys. miejsc pracy, po korekcie, choć oczekiwano tylko ok. 140 tys.
Stopa bezrobocia wyniosła w kwietniu 4,2 proc., czyli zgodnie z oczekiwaniami i jak w marcu, kiedy wzrosła drugi miesiąc z rzędu.
Opublikowany wcześniej w tym tygodniu raport JOLTS pokazał, że liczba ofert pracy była w marcu w USA najmniejsza od sześciu miesięcy. Raport ADP wskazał natomiast, że liczba miejsc pracy stworzonych w gospodarce przez sektor prywatny była w kwietniu najniższa od lipca ubiegłego roku. Według przekazanego w czwartek raportu Challenger Job Cuts, amerykańscy pracodawcy ogłosili w kwietniu likwidację 105,44 tys. miejsc pracy, aż o 62 proc. mniej niż w marcu, ale 63 proc. więcej niż rok wcześniej. Tego samego dnia dane o tzw. nowych bezrobotnych pokazały wzrost ich liczby w poprzednim tygodniu do 241 tys., najwięcej od lutego.
Michael Hartnett, strateg Bank of America wskazywał przed publikacją raportu o rynku pracy w USA w kwietniu, że inwestorzy obstawiają obecnie scenariusz „niższych ceł, niższych stóp i niższych podatków” w nadchodzących miesiącach, a dobre dane o rynku pracy w kwietniu mogą osłabić obawy recesji gospodarki USA, wywołane niedawnym raportem wskazującym na niespodziewany spadek PKB w pierwszym kwartale.
Reakcją rynku na piątkowe dane jest spadek cen obligacji USA i wzrost kontraktów na główne indeksy amerykańskich rynków akcji.
