Gospodarka USA wychodzi z dołka

Mariusz Potaczała
opublikowano: 2002-03-04 00:00

W oczekiwaniu na dobre dane z USA dolar przez większość tygodnia zyskiwał na wartości w relacji do euro, potwierdzając tym samym nasze prognozy. Na drugiej sesji tygodnia doszło do gwałtownych spadków EUR/USD. Po przełamaniu wsparcia w okolicy 0,8700 USD/EUR euro spadło na najniższy poziom od początku lutego testując poziom 0,8615.

Inwestorzy w oczekiwaniu na wystąpienie Alana Greenspana i dobre dane makroekonomiczne z USA zajmowali długie pozycje w amerykańskiej walucie. W przemówieniu przed komisją finansów Izby Reprezentantów szef amerykańskiego Banku Rezerw Federalnych stwierdził, że recesja w Stanach Zjednoczonych zostanie wkrótce zażegnana. Alan Greenspan ostrzegł jednak, że nie należy liczyć w tym roku na gwałtowne ożywienie gospodarcze. Jego zdaniem, dopiero w ostatnich tygodniach widoczne były pozytywne sygnały — między innymi spore wydatki na konsumpcję. Dlatego amerykański bank centralny postanowił na razie zrezygnować z dalszego obniżania stóp procentowych. Nawet niewielkie ożywienie, jeśli zacznie się wkrótce, będzie świadczyło o niezwykłej odporności amerykańskiej gospodarki.

Po przemówieniu Alana Greenspana spadły w ocenie uczestników rynku szanse na szybkie podwyżki stóp w USA. Lipcowe Fed Funds przed przemówieniem dyskontowały prawdopodobieństwo podwyższenia stóp procentowych w 100 proc. natomiast po słowach Greenspana szanse te oceniano na 70 proc. Podstawowa stopa procentowa — 1,75 proc. — znajduje się w tej chwili na najniższym poziomie od 40 lat. Amerykański Bank Rezerw Federalnych przewiduje, że wzrost gospodarczy w tym roku wyniesie od 2,5 do 3 proc.

W ostatnim kwartale ubiegłego roku PKB w Stanach Zjednoczonych wzrósł aż o 1,4 proc. licząc rok do roku. Okazuje się więc, że okres ten był najlepszy dla amerykańskiej gospodarki, która zanotowała najwyższy wzrost w całym roku. Tylko w I kwartale PKB wzrósł o 1,3 proc. Dane za IV kwartał wskazują wyraźnie, że recesja zakończyła się pod koniec zeszłego lub na początku bieżącego roku. Wzrost jest siedmiokrotnie większy, niż przewidywali przedstawiciele departamentu handlu. Nastąpił po okresie poważnego spadku — w III kwartale produkt krajowy brutto spadł o 1,3 proc. Ożywienie było przede wszystkim rezultatem dużego popytu wewnętrznego. O 6 proc. wzrosły wydatki na konsumpcję, a o blisko 40 proc. wzrosła sprzedaż samochodów osobowych.

Europejskiej walucie nie pomógł wzrost indeksu optymizmu niemieckich przedsiębiorców. Wzrost wskaźnika Ifo do 88,7 pkt przekroczył oczekiwania analityków. Indeks zyskał przede wszystkim dzięki poprawie oczekiwań biznesmenów. Dolarowi za to znaczącego wsparcia nie dały korzystne dane o wzroście indeksu instytutu zarządzania podażą ISM. W poprzednim miesiącu wartość indeksu znalazła się na poziomie 54,7 pkt, tymczasem analitycy oczekiwali wzrostu niewiele powyżej 50 pkt. Co ciekawe, wzrosły wszystkie składowe indeksu, a subindeks produkcji zwyżkował aż o 60 proc. Historycznie rzecz biorąc tak znaczny wzrost tego indeksu powiązany był z dużą dynamiką PKB (ostatnim razem przy indeksie na tym poziomie PKB wzrastał w tempie ponad 4 proc.).

W tym tygodniu najważniejszy będzie piątkowy raport o bezrobociu w USA. Niestety może on zawieść inwestorów osłabiając dolara. Dlatego też ewentualne wzrosty EUR/USD do poziomu 0,86 sugerujemy wykorzystać do kupna euro. Pod koniec tygodnia możliwe są wzrosty EUR/USD do poziomu 0,87.