GPW: bez większych zmian na otwarciu sesji

Sebastian Gawłowski
opublikowano: 2003-11-14 09:19

Dzisiejsze notowania powinny rozpocząć się niewielkimi zmianami. Zdecydowanego kierunku na otwarciu handlu na warszawskiej giełdzie nie określiło wczorajsze zamknięcie za oceanem. Sesja powinna raczej przebiegać pod dyktando wyników kwartalnych oraz sporej dawki danych makro z Eurolandu i USA.

Wczoraj po sesji wyniki podał bank Pekao SA. Instytucja zarobiła w trzecim kwartale na czysto 272,5 mln zł. Prognozy mówiły o 250 mln zł zysku netto. Rezultaty raczej zgodne z oczekiwaniami nie będą silnym impulsem do kupna. Z kolei PKN opublikował wyniki nieco niższe od oczekiwań analityków. Zysk netto spółki wyniósł 164 mln zł (skonsolidowany 254,1 mln zł). Najlepszą spółką podczas czwartkowego handlu była TPSA, która zaskoczyła znacznie lepszym zyskiem od spodziewanego. Dziś już raczej nie będzietakiego popytu na walory teleoperatora. Spółka obniżyła prognozę wzrostu przychodów skonsolidowanych na 2003 rok do 2-3 proc. Poprzednia prognoza zarządu mówiła o 3-5 proc. wzroście.

Podczas dzisiejszej sesji opublikowane zostanie znaczna liczba danych makro. Na sytuację na giełdach Eurolandu wpłynie wartość PKB po trzecim kwartale strefy euro. W popołudniowej części handlu na GPW pojawi się informacja o amerykańskiej inflacji w cenach producenta, dynamika sprzedaży detalicznej USA oraz dane o dynamice produkcji przemysłowej za oceanem. Jeśli chodzi o dane z krajowego podwórka - tuż przed końcem handlu poznamy aktualny poziom inflacji.

Wczorajsza sesja rozczarowała chyba wszystkich obserwatorów. Bardzo sprzyjające czynniki w postaci wzrostów na amerykańskich rynkach oraz znacznie lepsze od prognoz wyniki TPSA nie zmobilizowały kupujących. Wręcz przeciwnie, powtórzył się schemat z początku listopada czyli wysokie otwarcie zostało wykorzystane do wysypania papierów.

Pomimo wizualnej przewagi sprzedających na rynku utrzymuje się status quo. Indeks największych spółek wciąż znajduje się powyżej linii trendu wzrostowego letniej hossy. O powrocie do wzrostów można będzie myśleć po pokonaniu najważniejszego poziomu oporu czyli psychologicznego 1600 pkt.