Krajowi inwestorzy wykazali się w poniedziałek niezwykłą odpornością na sygnały z rynków zagranicznych. Może warszawska giełda nie była tego dnia najsilniejszym rynkiem w Europie, z pewnością była jednak najbardziej stabilnym. Na inwestorach z GPW nie zrobiły wrażenia ani spadki w pierwszej fazie notowań na giełdach europejskich, ani negatywne otwarcie sesji w USA.
Przynajmniej dwie poprzednie sesje, otwierające tydzień na warszawskiej giełdzie, charakteryzowały się dziwnym marazmem, który opanowywał rynek. Szczególnie widać było to po znacznym spadku obrotów, który wskazywał na znikome zaangażowanie inwestorów. Choć ostatnie notowania zerwały z tą tradycją, przebieg poniedziałkowej sesji wyróżniał się niezwykłą stabilnością nastrojów rynku.
Sesja zaczęła się od minimalnego spadku indeksów, niemal natychmiast zaczęły one jednak rosnąć. Trwało to przez pierwsze kilkadziesiąt minut notowań. Po upływie tego czasu wiele się już nie zmieniło. Choć z rynków zagranicznych, osłabionych w pierwszej fazie notowań wyprzedażą papierów ubezpieczycieli, dochodziły na warszawską giełdę niepokojące sygnały, nie widać było, aby krajowi inwestorzy bardzo się tym przejmowali. Podobnie było w przypadku spadków, którymi zaczęły sesje giełdy w USA.
Od początku notowań dużym popytem cieszyły się akcje Elektrimu. Jego papiery straciły w piątek ponad 38 proc. wartości w związku z informacją o zgłoszeniu przez zarząd spółki wniosku o ogłoszenie jej upadłości. Weekend pozwolił uspokoić nastroje. Część inwestorów zapewne uznała, że akcje spółki są doskonałym instrumentem spekulacji. Od początku poniedziałkowej sesji cieszyły się zatem znacznym popytem, kończąc ją ponad 26 proc. wzrostem kursu. Czas na zastanowienie miała także KPWiG, która zajmie się sprawą domniemanych przecieków dotyczących wniosku o upadłość spółki oraz związanych z tym piątkowych transakcji.
Z ostatnich kłopotów Elektrimu nieoczekiwanie skorzystał Optimus. Władze giełdy zdecydowały, że to właśnie ta spółka zastąpi warszawski holding w indeksie WIG 20. Wiadomość ta wywołała gwałtowne zainteresowanie papierami Optimusa. W piątek kończyły one sesję ponad 4 proc. spadkiem kursu przy zaledwie 77 tys. zł obrotów. Właściciela zmieniło wtedy 6,8 tys. akcji spółki. W poniedziałek papiery Optimusa zdrożały o prawie 19 proc., przy obrotach ponad 2 mln zł. Wolumen wymiany akcji spółki przekroczył 170 tys.
Jak to się ostatnio dzieje, zamknięcie zwyżką ostatnich notowań na Nasdaq dobrze wpłynęło na wycenę papierów spółek branży informatycznej. Widać to było szczególnie na papierach Softbanku i Prokomu, najmocniej skorelowanych z amerykańskim rynkiem. Popyt na akcje Optimusa wywołał również wzrost zainteresowania papierami Grupy Onet.
Zdecydowanym wzrostem ceny zakończył poniedziałkową sesję Mostostal Gdańsk mimo, że zaczął ją wyraźnym spadkiem. W piątek akcje spółki straciły ponad jedną czwartą wartości, co wiązało się z wiadomością o wnioskach o ogłoszenie jego upadłości.
MD