Po otwarciu zniżkami, główne indeksy giełdowe systematycznie pną się do góry. Wskaźnik największych spółek WIG 20 startował na poziomie 1316 punktów ze stratą rzędu 0,56 proc. Około 1 proc. zniżkował na otwarciu indeks sektora technologicznego. Jednak w efekcie systematycznego odrabiania strat obecnie wydostały się do strefy wartości dodatnich. WIG 20 zbliża się do poziomu 1330 punktów. Kurs bohatera ostatnich sesji, Elektrimu spadł na starcie 1,7 proc. Za akcję płacono 5,9 zł Aktualnie jednak walory holdingu zwyżkują około 1,67 proc. Wśród najcięższych spółek najlepiej prezentują się papiery KGHM i Pekao. W dalszym ciągu do zwyżki rynku nie dokładają się PKN Orlen i TPSA. Wartość rafineryjnych walorów pozostaje bez zmian, natomiast Telekomunikacja Polska spada o około 1 proc. Na jej zachowaniu wciąż odciska piętno raport ING, który zaleca sprzedaż walorów operatora. Pierwsze sesje tygodnia zachwiały rynkiem giełdowym. Indeks największych spółek WIG 20 zanotował znaczne straty, które w opinii obserwatorów rynku, doprowadziły w konsekwencji do rozpoczęcia zakończenia średnioterminowego trendu wzrostowego rozpoczęto na jesieni ubiegłego roku. Na rodzimej giełdzie niepodzielnie rządzą emocje i psychologia, a te są jak najbardziej negatywne. Stabilna sytuacja na zachodnich rynkach nie ma aktualnie znaczenia dla inwestorów na warszawskiej giełdzie. Korelacja czasowo wygasła, co pogłębia słabość GPW. Wydaje się, że tak znacząca przecena zasłużyła na korektę. Na najbliższych sesjach można spodziewać się prób odreagowania. Silny opór stanowi niedawno przebity poziom 1337 punktów. Jednak zachowanie najcięższych walorów sugeruje, że spadki dopiero się zaczynają. Co i raz na rynek trafia wiadomość o umarzaniu GFR polskich blue chipów, rynkiem wstrząsają także negatywne rekomendacje dla lokomotyw GPW: TPSA, którego ING porównuje z Elektrimem. Od zachodnich specjalistów SSSB oberwał Orbis. Szacowany przez specjalistów poziom spadków sięga nawet 1150 punktów. Zdecydowana wyprzedaż na poprzednich sesjach to psychologiczna reakcja rynku m.in. na sytuację Elektrimu. Rynek nie ufa działaniom BRE, co widać już było w grudniu kiedy prasa informowała o skupowaniu walorów Elektrimu przez bank. Gracze uważają, że ryzykowne działania BRE mogą przynieść korzyści tylko jemu. Sytuacja kursu Elektrimu może sugerować odbicie na dzisiejszej sesji. SG