Otwarcie dzisiejszego handlu na GPW wypadło na lekkim plusie. Indeks WIG20 rozpoczął sesje z poziomu 1533,36 pkt., czyli 0,42 proc. powyżej zamknięcia notowań piątkowych. Nastroje w pierwszej godzinie sesji są bardzo dobre. Rynek szybko piął się do góry i przystąpił do testu oporu w strefie 1541-1546 pkt. Jednak bariera na 1550 pkt. okazała się zbyt silna i doszło do kontrataku ze strony podaży. Wzmacniają ją nienajlepsze wieści z Zachodu gdzie notowania rozpoczęto na niewielkich minusach. Na razie tylko dwie spółki z indeksu WIG 20 tracą na wartości. BZ WBK spada o 0,4 proc. Znacznie gorzej wiedzie się Computerlandowi, którego papiery tanieją już około 2,5 proc. Inwestorzy okazują swą dezaprobatę dla srogich porażek spółki w intratnych przetargach, w których startowała warszawska spółka komputerowa, i które wszystkie przegrała. Obecnie sytuacja Computerlandu nie jest godna pozazdroszczenia. Spółka ma potencjał do obsłużenia kilku transakcji, jednak... nie bardzo ma co. Tymczasem utrzymywanie sprawnej infrastruktury jest kosztowne. Rodzą się więc obawy o wyniki integratora w kolejnych kwartałach. Drożeją za to akcje Softbanku i Prokomu – zwycięzców przetargu odpowiednio na CEPiK i komputeryzację PZU. Pierwsza ze spółek drożeje dziś o 2,3 proc, zaś druga 1,4 proc. Piątkowy wzrost przy wysokich obrotach kontynuuje KGHM. Akcje lubińskiego kombinatu zyskują już prawie 3 proc., a obroty przekraczają 8,5 mln zł. Aktywną wymianę widać tez na TP SA, jednak Telekomunikacja ustępuje miedziowemu koncernowi skalą wzrostu. TP SA drożeje jak na razie o 0,7 proc. Zgodnie z oczekiwaniami, popyt ujawniony pod koniec sesji kończącej ubiegły tydzień nie miał szans wyczerpać się w ostatniej godzinie handlu i siłą rzeczy przeniósł się na otwarcie sesji poniedziałkowej. Nagły przypływ optymizmu wśród inwestorów spowodowały wzrosty indeksów na wszystkich liczących się giełdach światowych. W Stanach Zjednoczonych rynki rosły po zaskakująco dobrych informacjach z rynku pracy. W efekcie sesja na Wall Street zakończyła się sporymi wzrostami indeksów - Dow Jones wzrósł o 0,89 proc. do 9572,3 pkt., a Nasdaq zyskał 2,42 proc. i zamknął się na poziomie 1880,57 pkt. Wzrosty nie ominęły też rynków europejskich. Największy wzrost zanotowano we Frankfurcie, gdzie DAX zyskał 4,34 proc. Na dziś bojowym zadaniem dla graczy w Warszawie jest przebicie linii oporu na 1550 pkt. na indeksie WIG 20. Pierwsza próba zakończyła się niepomyślnie. Inwestorzy powinni jednak zacząć myśleć o wcześniejszym dyskontowaniu wyników finansowych spółek za III kwartał. Prognozy analityków mówią, że dane za okres lipiec-wrzesień będą znacznie lepsze niż za trzy poprzednie miesiące. Artur Szymański