GPW: Indeks WIG20 zakończył tydzień 0,4-proc. spadkiem

Artur Szymański
opublikowano: 2003-12-19 16:58

Piątkowa sesja przyniosła spadek WIG20 o 0,41 proc. Podstawowy indeks giełdy tydzień zakończył na poziomie 1560,06 pkt. Indeks szerokiego rynku WIG stracił w ciągu dnia 0,16 proc. Na tym ich nieźle zachował się TechWIG, dla którego piątek oznaczał 0,04-proc. wzrost wartości.

Ostatnią sesję tygodnia indeks WIG20 rozpoczął z poziomu 1566,95 pkt, czyli wyższego o 0,03 proc. od czwartkowego zamknięcia. Początkowy symboliczny wzrost indeksu WIG20 szybko się powiększył do 0,56 proc. Optymistycznie zwłaszcza nastrajało dobre zamknięcie czwartkowych notowań na Wall Street, gdzie indeks Dow Jones ustanowił trzecie z rzędu 19-miesięczne maksimum. Wydawało się, że wzrost ma wszelkie szanse utrzymać się do końca sesji. Tak się jednak nie stało. W obliczu biernej postawy popytu do głosu doszli sprzedający, którzy godzinę po rozpoczęciu notowań sprowadzili WIG20 poniżej poziomu czwartkowego zamknięcia, gdzie pozostał już do końca dnia.

Przez cztery następne godziny nie działo się praktycznie nic – wahania indeksu blue chipów ograniczały się kilku punktów. Ożywienie nastąpiło około godziny 15, kiedy WIG20 gwałtowanie zanurkował o 10 pkt. Wywołały to koszykowe zlecenia sprzedaży związane z upływającym dziś terminem wygasania grudniowej serii kontraktów terminowych. Zjazd w bezpośrednie okolice poziomu 1550 pkt zbudził uśpiony do tej pory popyt. Z emocjonującej walki zwycięską ręką wyszli kupujący. Potwierdziło to tezę, że fundusze nie pozwolą bez problemów zejść indeksowi poniżej silnego wsparcia.

Przy spadkowym rynku niepokojąco wygląda jednak wzrost wartości obrotów, która wyniosła 447 mln zł. Trzeba jednak wziąć pod uwagę dwa fakty. Po pierwsze spora część z tej sumy odzwierciedla potyczkę do jakiej doszło w ostatnich kilkunastu minutach sesji. A to że zakończyła się ona tryumfem może jednak napawać umiarkowanym optymizmem przed ostatnim tygodniem roku. Po drugie gigantyczne obroty zanotowano na akcjach zapomnianego do niedawna Grajewa.

Wartość piątkowego handlu akcjami tej spółki wyraża się liczbą 88,9 mln zł. Właściciela zmieniło 266 tys. papierów stanowiących 5,15 proc. kapitału akcyjnego spółki. Na razie nie wiadomo kto kupował a kto sprzedawał akcje, ale z niemal 100-proc. pewnością można obstawiać, że nabywcą jest któryś z funduszy. Pfleiderer Grajewo zamierza wybudować fabrykę w Rosji. Inwestycja wartości 60 mln euro (około 270 mln zł) ma zostać sfinansowana środkami pozyskanymi z rynku publicznego. Prasa donosi, że oferta będzie skierowana do instytucji finansowych, z pominięciem niemieckiego inwestora strategicznego.

Handel akcjami Grajewa przyćmiły nawet obroty papierami TP SA. Zanotowano obrót wartości 76,8 mln zł. Minister skarbu Piotr Czyżewski nie wykluczył sprzedaży 3,97 proc. akcji operatora głównemu inwestorowi spółki – France Telecom jeszcze w tym roku. Akcje zakończyły dzień na poziomie 14,95 zł, co oznacza dzienną stratę 1 proc., choć tuż po podaniu wiadomości o toczących się negocjacjach między stronami akcje zanotowały 0,5-proc. zwyżkę.

Największym wzrostem wśród spółek z portfela WIG20 może pochwalić się Dębica. Akcje oponiarskiej spółki zyskały 1,6 proc. przy niemal 3-mln obrocie. Ponad 1-proc. wzrosty zanotowały też PGF, Computerland i Świecie. Niesłabnącym zainteresowaniem cieszyły się papiery wczorajszej gwiazdy dnia – Prokomu. Akcje integratora zdrożały w piątek o kolejne 0,3 proc., a wartość obrotu przekroczyła 16,6 mln zł.

Kiepski dzień miał sektor bankowy. Ponad 2,7-proc. przecenę zaliczył BZ WBK, a BRE Bank potaniał o niemal 2 proc. Największy przedstawiciel branży – Pekao SA stracił 0,9 proc. Zwyżkę kursu zaliczył tylko Bank Millennium (+0,4 proc.). Najgorszy dzień miały akcje LTL. Akcje lubelskiej spółki na zamknięciu potaniały o ponad 66 proc. Był to ostatni dzień popularnego „lotnika” na giełdzie. Po dzisiejszej sesji akcje bankruta opuszczą giełdowe tabele.