GPW: inwestorzy kojarzą sektor medialny z Agorą
Wartość rynkowa wydawcy „Gazety Wyborczej” to aż 90 proc. wartości całej branży na warszawskiej giełdzie.
Sektor medialny na warszawskiej GPW reprezentowany jest przez cztery spółki. Być może już niedługo pojawią się w tej branży nowe podmioty. Niektóre już znane z parkietu, ale z innej działalności. W skład branżowego subindeksu — media, giełda zakwalifikowała Agorę, AMS, Muzę oraz PPWK.
Praktycznie tylko wydawca „Gazety Wyborczej” znajduje się w kręgu zainteresowań inwestorów portfelowych. Owocuje to wydawanymi dla jego akcji rekomendacjami i analizami. Ostatnio spółka stała się obiektem raportu wydanego przez Pekao SA oraz rekomendacji banku UBS Warburg. Obie analizy oceniają akcje spółki jako „nie posiadające dużego potencjału wzrostowego”. UBS Warburg wydał zalecenie trzymaj i wycenił akcje Agory na 100 zł. CDM Pekao SA wyceniło zaś te walory na 75 zł.
Rynek powoli dojrzewa
Agora po 2000 r. zarobiła 143 mln zł, co oznacza, że zysk na akcję wynosi 2,52 zł. Nie są to jednak historycznie najwyższe wyniki spółki. W porównaniu z początkiem zeszłego roku Agora ma również dużo niższy wskaźnik cena/zysk, który wynosi 29, podczas gdy w analogicznym okresie 1999 roku wskaźnik ten dochodził nawet do 80.
Wtedy też spółka znajdowała się na historycznie najwyższym poziomie wartości rynkowej.
Analitycy w rekomendacjach podkreślają, że Polska osiągnęła już dość zaawansowany poziom dojrzałości rynku reklamowego, co odbija się w zmniejszeniu dynamiki jego wzrostu — a w następnej kolejności na wynikach wydawcy „Gazety Wyborczej”.
Od tego roku obowiązuje też 7-proc. podatek VAT na prasę.
Osobną kwestią w ocenie Agory jest ocena portalu, jaki udostępniła w formie testowej. Nakłady na ten projekt zarządzający spółką szacują na 50 mln zł tylko w roku 2001.
Medialna reszta
Z innych spółek medialnej branży żadna nie doczekała się w ostatnich dwóch latach rekomendacji lub prognoz. Jeżeli porównać wartość rynkową spółek, to kolejny po Agorze jest Art Marketing Syndicate, zajmujący się reklamą zewnętrzną. Spółka zanotowała w roku 1999 stratę netto wynoszącą 42 mln zł. Taki wynik spowodowany był jednorazowym odpisem pozostałych kosztów operacyjnych w związku z rozliczeniem kupionych udziałów w spółce Mercurius wysokości 52 mln zł, które odpisano od zysku brutto. Gdyby nie ta operacja, zysk netto za rok 1999 wyniósłby 10 mln zł.
Po trzech kwartałach 2000 roku AMS — posiadający na rynku reklamy zewnętrznej pozycję niekwestionowanego lidera — zarobił 5,7 mln zł. AMS oprócz sprzedaży miejsca na billboardach zaczął prowadzić działalność polegającą na zarządzaniu i pomiarach efektywności reklamy w Internecie.
Prawdopodobnie na wynik finansowy spółki za rok 2000 negatywny wpływ będą miały koszty finansowe związane z obsługą kapitałów obcych.
Dwójka zamyka ogon
Kolejne spółki, PPWK oraz Muza, to podmioty zajmujące się działalnością wydawniczą. Muza działa również w zakresie handlu i dystrybucji, głównie własnych produktów. Spółka jest również producentem filmów oraz programów TV. Z kolei PPWK zajmuje się przede wszystkim działalnością wydawniczą (mapy, podręczniki, albumy i multimedia). PPWK podała prognozę zysku netto na rok 2001, który ma wynieść nieco ponad 7 mln zł.
Jasna przyszłość
Zdaniem analityków, media to — mimo wszystko — jeden z najbardziej atrakcyjnych segmentów działalności i na światowych rynkach jest on reprezentowany bardzo licznie.
W Polsce na razie sektor ten wypada blado. Cztery spółki, które go reprezentują, to o wiele za mało, by traktować branżę jako choćby potencjalną lokomotywę GPW. Być może stan ten już wkrótce ulegnie poprawie. Jako spółka stricte medialna już niedługo wystąpić ma Chemiskór, pod nazwą 4media. Spółka ta dodatkowo nosi się z zamiarem wprowadzenia do obrotu akcji kolejnych podmiotów: Domu Wydawniczego Wolne Słowo oraz Polskiej Prasy Lokalnej. Na giełdę wybiera się także Migut Media.
Na parkiecie powinien pojawić się też duży podmiot medialny — ITI, właściciel telewizji TVN, sieci multikin, a już wkrótce — pakietu akcji Onet. pl.