GPW: Inwestorzy nie kwapią się do handlu akcjami

opublikowano: 2004-07-09 11:03

Zgodnie z oczekiwaniami, czwartkowy spadek indeksów zaszkodził nieznacznie warszawskiej giełdzie. Spadek jest jednak symboliczny, a obroty jeszcze mniejsze. Większość handlu wypracowuje sama Agora.

Inwestorzy w Warszawie nie doczekali się wzrostu w USA. Ten bardzo by się przydał posiadaczom akcji, ponieważ z pewnością wyzwoliłby on większy optymizm, w efekcie czego WIG20 mógłby zakryć lukę bessy 1709-14 pkt.

Cóż – stało się jednak inaczej. Rozczarowanie amerykańskich inwestorów konserwatywną prognozą wyników Yahoo oraz kiepskie wyniki producentów oprogramowania przełożyły się na spadek giełdowych indeksów. To z kolei osłabiło indeksy w Europie Zachodniej, a w takiej sytuacji trudno oczekiwać wzrostów na naszym rynku.

Nasz rynek zachowuje się stabilnie, spadek jest mniejszy niż na giełdach Eurolandu. Na dodatek inwestorzy nie kwapią się do handlu. Gracze trzymają akcje czekając na lepsze czasy. Na razie więc WIG20 pozostaje w dość męczącej stabilizacji w wąskim przedziale między 1688 pkt (dołki z ubiegłego piątku i wtorku) a luką bessy 1709-14 pkt.

Z największych spółek dobrze radzi sobie Agora, której 4 mln akcji pracowniczych trafiło dziś na rynek. Kurs medialnej spółki spadał w kilku ostatnich dniach w reakcji na obawę nadpodaży papierów. Jednak już wczoraj notowania zaczęły rosnąć, a dziś kontynuują tę tendencję. Obroty przekroczyły 20 mln zł, zapewniając tym samym 60 proc. całego handlu na GPW.

Nieźle też radzą sobie Prokom i Softbank, chociaż spółki technologiczne wczoraj ciągnęły w dół rynki USA. Na szerokim rynku dobrą passę kontynuuje Duda, która przejmie dwie spółki z branży mięsnej. Po bolesnym spadku niedawnego debiutanta SM-Media, dziś papiery telekomunikacyjnej spółki odbiły w górę. Niemniej jednak w ostatnich pięcia dniach inwestorzy stracili na inwestycji ponad 25 proc. AS