Powtórka z rozrywki – gracze podobnie zachowują się identycznie jak wczoraj. Na około dwie godziny przed końcem sesji WIG20 zaatakował poranny szczyt.
Taktyka inwestorów jest ta sama co w czwartek, cel: podciągnąć WIG20 w stronę górnego ograniczenia luki bessy, które znajduje się na poziomie 1700 pkt. Zmieniło się tylko narzędzie realizacji zadania. Wczoraj był nim w głównej mierze Budimex, dziś mocno, ale na małym obrocie rośnie Softbank.
Po trzech godzinach względnej stabilizacji, która charakteryzowała się niewielką zmiennością indeksów i małą aktywnością inwestorów, nadeszło ożywienie. Nie jest to jednak pobudka dużego popytu, lecz mniej więcej to samo co wczoraj – podciąganie rynku za pośrednictwem mniejszych spółek z WIG20. Dziś ulubieńcem spekulantów został Softbank, który wczoraj potaniał o 1,8 proc. Z tego samego powodu sporo zyskuje także Computerland.
Podobnie jak wczoraj, tak i dziś za wzrostem nie poszli duzi inwestorzy. Obroty są nieznacznie wyższe niż w czwartek. Wzrost zakończył się równie szybko jak się rozpoczął, ale końcówka sesja może być mocna.
Póki co WIG20 ustanowił dzienne maksimum 1668 pkt po czym wrócił do poziomu, z którego ruszyła mała ofensywa. Obraz rynku nie zmienił się więc specjalnie. Naszemu rynkowi nie szkodzą dziś nieduże spadki na rynkach Eurolandu.