GPW kończy tydzień w minorowych nastrojach

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 2001-09-21 16:23

Piątek dla inwestorów oznaczał jedno – zbliżający się weekend, podczas którego wydarzyć może się wszystko. W takiej sytuacji nie dziwi, że graczom drżały ręce, a każdą informację ze świata, która miała znamiona „terrorystycznej” skutkowała paniczną wyprzedażą akcji. Strach na rynkach europejskich musiał doprowadzić indeks WIG 20 do trzycyfrowej wartość – po raz pierwszy od trzech lat. Nastroje na GPW dodatkowo pogorszył niski wzrost PKB Polski w II kwartale i wzrost bezrobocia w sierpniu, ale na zakończeniu notowań WIG 20 zdołał jednak wdrapać się powyżej 1000 punktów.

W obliczu prawie pewnej recesji i w obawie przed konfliktem na Środkowym Wschodzie sprzedawano głównie polskie blue chipy. Liderem spadków był KGHM, któremu nie pomogło zakończenie sporu zbiorowego przez „życzliwych” związkowców. Jednym z efektów globalnego spowolnienia gospodarczego jest spadek ceny miedzi. Zjawisko to obserwujemy od kilku dni, a doprowadzi ono do straty netto lubińskiej spółki na koniec roku.

Z jednodniowym opóźnieniem inwestorzy zareagowali na megaemisję BIG BG, który w piątek był najsłabszym z banków. Dwucyfrowy procentowo spadek zanotowała także Netia, której papiery, z powodu zbyt niskiej ceny, mogą wkrótce zniknąć z rynku Nasdaq.

Stosunkowo niewiele, co w piątek oznaczało ponad 4 proc., stracili udziałowcy PKN Orlen, który chyba nieprędko pozna strategicznego partnera. Akcjami koncernu handlowano w piątek bardzo chętnie. Podobnie było w przypadku Pekao, TPSA i BRE. Ostatni z tych papierów, prawdopodobnie skupowany przez sam bank, już trzecią sesję z rzędu wyróżniał się wysokimi obrotami. Wyjątkowo aktywne były także akcje Cersanitu, który zyskał 6 proc. w nadziei, że Michał Sołowow także temu podmiotowi znajdzie inwestora strategicznego. W jednej transakcji właściciela zmieniło 0,6 proc. kapitału firmy z Kielc.

GPW, wcześniej spokojniejsza od parkietów Europy, w czwartek i piątek płynęła ze światowym prądem. Przebieg sesji poniedziałkowej uzależniony jest od dwóch czynników: wyborów w Polsce i decyzji o amerykańskim ataku. Jeśli niepewność będzie nadal wisieć nad giełdą, w nadchodzącym tygodniu WIG 20 osiągnie 6-letnie minimum.

Przemek Barankiewicz, [email protected]