Nie utrzymał się WIG20 długo ponad kreską. Podciąganie kursów przez arbitrażystów nie przerodziło się w dłuższą tendencję i rynek ponownie zszedł w strefę spadków.
Świetna passa węgierskiego indeksu BUX na krótko przekłożyła się na poprawę nastrojów w Warszawie. Większy popyt na akcjach gigantów rynku – TP SA i KGHM szybko się wyczerpał i WIG20 zjechał w okolice porannych minimów.
Zauważyć wypada, że rozjechały się drogi indeksów spółek największych i średniej wielkości. Za wczorajszym dynamicznym wzrostem nie poszły notowania MIDWIG-u. Dziś z kolei, gdy WIG20 umiarkowanie spada, wskaźnik spółek mniejszych nieco rośnie.
Z największych firm dobrze spisuje się KGHM. We wtorek ceny miedzi nadal rosły i dealerzy nie wykluczają osiągnięcia kolejnego maksimum, tym razem na poziomie 3100 USD za tonę. Do wzrostu cen przyczyniają się niski kurs dolara i niesłabnący popyt ze strony Chin.
Akcjonariusze Telekomunikacji Polskiej także nie mają powodów do zmartwień. Kurs spółki na krótko zagościł w strefie wzrostów czemu sprzyjała informacja z ministerstwa skarbu. Minister Zbigniew Kaniewski zapowiedział, że decyzja w sprawie sprzedaży blisko 4 proc. akcji telekoma zapadnie w przyszłym tygodniu. Zainteresowanie papierami wyraził France Telecom, który ma obecnie 33,93 proc. akcji TP SA. Analitycy podtrzymali rekomendację „trzymaj” cenę docelową akcji spółki szacując na 4,40 USD.
Najlepiej ze spółek WIG20 zachowuje się krakowski Comarch, który wczoraj w nocy opublikował raport kwartalny. Zysk netto grupy wzrósł ponad 2-krotnie zarówno w IV kwartale, jak i narastająco po czterech kwartałach 2003 r. Roczny zysk operacyjny poprawił się aż o 65 proc. i sięgnął 15,1 mln zł.
Rośnie też BZ WBK i to pomimo obniżenia rekomendacji do „redukuj” przez CA IB. Analitycy w raporcie z 13 lutego cenę docelową akcji banku wyznaczyli na 81,20 zł, zastrzegając, że jest ona poddawana analizie. O obniżeniu rekomendacji zdecydował wyraźny wzrost kursu BZWBK. Od początku roku papiery banku zyskały 15 proc. Wzrost kontynuuje także wczorajszy bohater – Bank Millennium, ale tempo wzrostu jest dużo słabsze.
Dziś zadebiutowała kolejna spółka – warszawski Betacom. Debiut należy uznać za udany, bo PDA podrożały w stosunku do ceny emisyjnej o ponad 25 proc. Betacom bierze udział w naszej akcji „Z Pulsem na giełdę”.
Bardzo pozytywnie inwestorzy zareagowali na prognozy Redanu. Zarząd zapowiada, że tegoroczny zysk netto grupy kapitałowej wzrośnie do 20 mln zł wobec 13,5 mln zł w 2003 r. Przychody mają wzrosnąć ze 137 do 220 mln zł.
Świetnie zachowuje się też kurs I&B; System – który w 2003 r. dał zarobić najwięcej ze wszystkich spółek na GPW. W IV kw. 2003 r. skonsolidowany zysk netto wyniósł 1,2 mln zł, a całoroczny zysk przekroczył 2 mln zł. Sprzedaż firmy zwiększyła się o około 10proc., do 33,2 mln zł.
Sporo traci Hoop. Strata grupy kapitałowej w tradycyjnie słabym IV kwartale wyniosła 7 mln zł. Po czterech kwartałach 2003 r. firma ma 5 mln zł zysku. To znacznie mniej od oczekiwań. Firma wprawdzie nie podawała oficjalnej prognozy wyników, ale w lipcu przedstawiciel spółki powiedział, że jej zysk skonsolidowany za 2003 r. może wynieść nawet 25 mln zł.
Powodów do zadowolenia nie mają też akcjonariusze Mostostalu Export. Strata skonsolidowana w IV kwartale 2003 r. wyniosła 14 mln zł. Po czterech kwartałach grupa kapitałowa notuje prawie 60 mln zł strat. Przychody narastająco spadły o 21,5 proc. do 430 mln zł.