Citibank został doradcą finansowym Giełdy papierów Wartościowych w Warszawie (GPW) w projekcie aliansu z Wiener Borse, a doradca prawny ma zostać wyłoniony w ciągu kilku dni. Same rozmowy z austriacką giełdą podzielone są na dwie fazy. Pierwsza – analityczna – ma dać odpowiedź, czy alians w ogóle ma sens. Jeśli okaże się, że tak, dojdzie do negocjacji o formie współpracy.
- Mamy oczywiście przemyślane jak to zrobić, ale za wcześnie by mówić o konstrukcji tej transakcji – zastrzega Adam Maciejewski, prezes GPW.
Ujawnia przy tym, że w fazie analitycznej GPW nie przeprowadzi pełnego due diligence giełdy w Wiedniu. Nie chce jednak zdradzić terminu zakończenia tego procesu.
- Faza analityczna nie powinna trwać dłużej niż trzy miesiące, co nie znaczy, że nie będzie mogła być przedłużona – kwituje Adam Maciejewski.
Są chętni na ostrą grę
Nieco wcześniej nad Wisłą ma ruszyć handel wysokich częstotliwości, który był jednym za argumentów na rzecz wdrożenia systemu UTP.
- Plan jest taki, żeby ruszył w lecie. W ciągu 2-3 miesięcy udostępnimy zainteresowanym możliwość kolokacji serwerów w naszej serwerowni. Technologicznie już jesteśmy przygotowani by te usługę świadczyć. Pracujemy nad rozwiązaniami formalno-prawnymi, związanymi przede wszystkim z zarządzaniem ryzykiem – tłumaczy Adam Maciejewski.
Usługą przeznaczoną głównie dla inwestorów instytucjonalnych interesuje się na poważnie kilka domów maklerskich.
- Bliżej pięciu niż dziewięciu – zastrzega Adam Maciejewski.
Jego zdaniem handel wysokich częstotliwości zacznie realnie wpływać na płynność obrotu dopiero po kilku miesiącach od uruchomienia.
WIG30 bije WIG5
Wtedy pewne będzie już także wiadomo czy i do jakich zmian dojdzie w indeksach giełdowych i powiązanych z nimi kontraktach terminowych. GPW otrzymała już w tej kwestii opinie większości domów maklerskich.
-Nie zdążyłem jeszcze przeczytać wszystkich, ale propozycja wprowadzeni indeksu WIG30 jest przyjmowana bardzo pozytywnie. Jeśli chodzi o WIG5, to pojawiły się pomysły, które uznałbym za ciekawe. Chodzi m.in. o rozszerzenie indeksu o kilka spółek i niepromowanie go jako indeksu, tylko miary dla instrumentów pochodnych – informuje Adam Maciejewski.
Pojawiły się tez propozycje, by nie wprowadzać nowych indeksów tylko zmodyfikować WIG20 i kontrakty na ten indeks. Najczęściej postulowaną zmianą w tym zakresie jest przekształcenie WIG20 w indeks dochodowy (takimi mają być WIG5 i WIG30). Innymi pomysłami z tej grupy jest pozostawienie nazwy WIG20, ale wprowadzenie do indeksu większej liczby spółek i zwiększeni mnożnika kontraktów na WIG20 z 10 do 25. GPW proponowała by mnożnik kontraktów na WIG5 wynosił 10, a na WIG30 aż 100.
