GPW: Luka bessy powstrzymała wzrost

Artur Szymański
03-02-2004, 17:17

Wtorkowa sesja ostudziła zapędy inwestorów, którzy łudzili się, że wyjście dołem z konsolidacji w ubiegłą środę połączone z przebiciem linii krótkoterminowego trendu wzrostowego, było pułapką.

Dzsiejsza sesja pokazała, że wygenerowany w ubiegłą środę sygnał sprzedaży jest wiarygodny. Można się więc spodziewać, że w kolejnych dniach rynek będzie dążył do zejścia poniżej 1600 pkt na WIG20. Wtorkowa sesja była jedną z nudniejszych w tym roku. Wszystko rozstrzygnęło się już na samym początku handlu.

Na otwarciu WIG20 wzrósł o 0,14 proc. i szybko wszedł w obszar luki bessy 1657-1674 pkt. Wzrost wyhamował przy 1663,8 pkt, czyli na poniedziałkowym szczycie. Na więcej zabrakło siły i zaczął się ostry zjazd w strefę spadków, z której WIG20 nie zdołał się już wydobyć. Ostatecznie dzień zakończył na poziomie 1636,17 pkt, tracąc 1,06 proc. Symbolicznym wahaniom cen towarzyszyły niskie obroty. Handel akcjami spółek z indeksu szerokiego rynku WIG wyniósł zaledwie 250 mln zł, co jest wartością około 30 proc. niższą niż w poniedziałek.

O ile w poniedziałek KGHM był lokomotywą wzrostu, o tyle następnego dnia spółka ciągnęła rynek w dół. Od czwartku walory lubińskiego kombinatu zyskały aż 13 proc., więc nic dziwnego, że inwestorzy postanowili zrealizować pokaźne zyski. We wtorek papiery miedziowego kombinatu potaniały o 4,1 proc. Spora w tym zasługa Andrzeja Szczepka, wiceprezesa firmy. Jego zdaniem, wysoka cena akcji na giełdzie stwarza okazję dla skarbu państwa do sprzedaży pakiet akcji Polskiej Miedzi. Skarb państwa posiada 44 proc. akcji KGHM wartych około 2,4 mld zł. Wizja podaży akcji przestraszyła inwestorów i w efekcie wypowiedzi wiceprezesa cena nie jest już tak atrakcyjna.

Kiepski dzień miały banki, a Millennium w szczególności. Spółka zaprezentowała się gorzej od rynku, spadek akcji był niemal 2-krotnie większy niż obniżka WIG20. Spółce nie przysłużył się opublikowany w poniedziałek raport analityczny CA IB, w którym zalecono redukowanie pozycji na walorach emitenta. Inwestorzy, którzy nie zamierzają składać broni powinni skupić uwagę na mniejszych spółkach. O 6,7 proc. podskoczyła wycena Prospera, któremu pomagają spekulacje o powiązaniu z Farmacolem. Kolejne 5 proc. podrożały akcje Boryszewa. Hossa na tych papierach przekracza już granice absurdu. Od ubiegłego roku walory sochaczewskiej spółki zanotowały wzrost o 2000 proc.

O 3,4 proc. zdrożały akcje browaru Brok-Strzelec. Poinformował on, że emisja akcji – oceniona przez rynek jako kontrowersyjna – zakończyła się sukcesem. Inwestorzy objęli wszystkie oferowane im 25 mln akcji. Dzięki temu spółkę zasili strumień 47,5 mln zł, które zostaną przeznaczone głównie na restrukturyzację zadłużenia. Sukces emisji zwiększa szanse na zrealizowanie tegorocznej prognozy wyników zakładającej wypracowanie 4,6 mln zł zysku netto przy przychodach ze sprzedaży rzędu 162 mln zł. Ponad 1,5 proc. zdrożały akcje Lubawy. Spółka podpisała aneks do umowy z odbiorą instytucjonalnym na dostawę namiotów zwiększający wartość dostawy w 2004 r z 6,55 mln zł na 7,96 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Artur Szymański

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / GPW: Luka bessy powstrzymała wzrost