GPW najbardziej szkodzi polityka

Katarzyna Płaczek
opublikowano: 2005-10-03 00:00

Po wyborach na warszawskiej giełdzie zrobiło się nerwowo. Choć w ubiegłym tygodniu udało się nieznacznie poprawić rekord indeksu WIG20, to jednak realizacja zysków od tego czasu miała zdecydowany charakter. Nie wygląda to tylko na sprzedaż powyborczych faktów. Wydaje się, że niepewność i gwałtowne wahania WIG20 są efektem obaw inwestorów o to, co zdarzy się na scenie politycznej w najbliższych dniach. Inwestorzy mogą być zniecierpliwieni, że zwycięzcy wyborów nie potrafią się porozumieć. Czy będziemy mieli AWS bis? Na razie tak to wygląda. Nominacja Kazimierza Marcinkiewicza przypomniała sytuację sprzed ośmiu lat, gdy premierem nie został lider zwycięskiego ugrupowania.

Rozmowy koalicyjne na pewno się przedłużą. Raczej nie należy się spodziewać, że rząd powstanie w dwa tygodnie. Wiadomo, że PiS i PO muszą się porozumieć. Szkoda tylko, że politycy nie zwracają uwagi na oczekiwania rynków finansowych, które w bardzo wyraźny sposób dają do zrozumienia, że obecne decyzje i kandydatury nie są najlepszym rozwiązaniem.

Wybory parlamentarne za nami, przed nami prezydenckie. Dobrze byłoby, gdyby po nich politycy wreszcie doszli do porozumienia i uzgodnili program, który pozwoli polskiej gospodarce rozwijać się szybciej. Najgorszym rozwiązaniem byłaby konfiguracja: prosocjalny rząd — prorynkowy prezydent. Wówczas większość decyzji, a właściwie kompromisów, jakie zapadną, nie będzie przypominała dobrego programu reform koniecznych do rozwoju gospodarki. Takie rządy nie zagwarantują gospodarce prosperity, a rynkowi kontynuacji hossy, która po części na pewno była efektem pozytywnych założeń co do koalicji

Sytuacja na rynku akcji na razie wygląda tak, jakby niewiele miało się zmienić w dotychczasowym sposobie funkcjonowania państwa. Choć kapitał obecny na rynku wstrzymał się jeszcze z ostatecznymi decyzjami, a indeks WIG20 utrzymuje się ciągle powyżej swojej przyspieszonej linii trendu wzrostowego, to po wyborach prezydenckich będzie on oczekiwał konstruktywnych decyzji. Jeżeli te nie zapadną, linia ta zostanie z pewnością przełamana.

Kształtująca się na wykresie WIG20 formacja podwójnego szczytu z linią szyi na wysokości 2450 pkt wróży kolejny atak podaży. Jeśli tak się stanie WIG20 bardzo szybko zjedzie do poziomu 2350 pkt.