GPW: o wtorkowej wyprzedaży zdecydowały słabe wyniki

Marek Druś
opublikowano: 2002-11-05 16:42

Rozczarowanie kwartalnymi wynikami spółek oraz negatywne sygnały dochodzące z giełd europejskich nie sprzyjały poprawie nastrojów na warszawskiej giełdzie podczas wtorkowej sesji. Jedynym dobrą rzeczą, którą można powiedzieć na jej temat, jest fakt obrony przez WIG 20 wsparcia na poziomie 1162 pkt. Daje to nadzieję na utrzymanie wypracowanego w październiku wzrostu wartości indeksu.

Sesja na warszawskiej giełdzie rozpoczęła się od umiarkowanych zmian głównych indeksów. Dość szybko inicjatywę przejęła podaż, która przez pierwszą godzinę sesji doprowadziła do spadku wartości WIG 20 do poziomu 1168-1170 pkt. gdzie znajdował się przez niemal cały dalszy przebieg notowań. Podaż tylko raz spróbowała sprowadzić indeks poniżej wspomnianej wartości, jednak próba ta okazała się nieudana.

Na przebiegu sesji zaciążyły najbardziej słabe wyniki kwartalne spółek, przede wszystkim rozczarowanie, które sprawił inwestorom Pekao SA. Akcje banku przez całą sesję wyraźnie taniały przy znacznym udziale w obrotach rynku. Inwestorzy uznali, że wbrew zapowiedziom zarządu spółki, prognozy jej tegorocznego zysku nie uda się zrealizować. Ich niepokój mogła także zwiększyć wypowiedź prezes Marii Wiśniewskiej, która zasugerowała, że Pekao SA może próbować odzyskać przynajmniej część pieniędzy zaangażowanych w Stoczni Szczecińskiej obejmując udziały w Stoczni Szczecińskiej Nowa.

Mimo lepszych niż oczekiwano zysków w trzecim kwartale oraz podtrzymania przez zarząd prognozy tegorocznych wyników spadła cena papierów KGHM. Akcji spółki pozbywali się inwestorzy realizujący zyski po trwającym przez niemal cały październik wzroście ich kursu. Za sprzedażą papierów przemawiał również spadek ceny miedzi na światowych giełdach.

Rynek przecenił akcje TP SA. W październiku ich kurs wzrósł o ponad 20 proc. co zapewne skłoniło część inwestorów do realizacji zysków. Czwartą sesję z rzędu staniały akcje Netii. Były one jedną z najlepszych inwestycji w ubiegłym miesiącu. Cena papierów spółki zaczęła rosnąć w momencie przerwaniu impasu w sprawie układu zawartego przez spółkę z obligatariuszami. Sprzyjała jej również zapowiedź powrotu Netii na Nasdaq.

Staniała większość spółek informatycznych. Wyraźnie spadł kurs papierów Optimusa, który poinformował przed rozpoczęciem sesji o znacznej stracie zanotowanej po trzech kwartałach tego roku. Spadła cena udziałów Computerlandu, którego zarząd przyznał, że spółka nie zrealizuje prognozy tegorocznej sprzedaży, co spowoduje spadek jej zysku operacyjnego. Potaniały również papiery Comarchu, drożejącego ostatnio w związku z umowami podpisanymi przez spółkę z KIE. Prezes Comarchu ujawnił we wtorek, że w ujęciu jednostkowym osiągnie ona na koniec roku wyniki zbliżone do ubiegłorocznych. Na poziomie skonsolidowanym negatywnie obciążą go jednak wyniki Interii.

Wśród akcji, które wbrew dominującym na rynku nastrojom kończyły notowania wzrostem, znalazły się papiery Dębicy i Grupy Kęty. W obu przypadkach o dużym popycie na nie zdecydowały bardzo dobre wyniki osiągnięte przez obie spółki.

MD