GPW odreagowanie spadków, TPSA odzyskuje grunt

BIG Bank GDAŃSKI S.A.
opublikowano: 2002-07-26 17:22

Kuba Kurasz

WARSZAWA (Reuters) - Piątkowa sesja zakończyła się ponad dwuprocentową zwyżką indeksu WIG 20 ponieważ inwestorzy zagraniczni wstrzymywali się od sprzedawania akcji licząc, że na ich macierzystych rynkach mogą powrócić wzrosty, uważają analitycy.

Zarządzający sądzą, że wzrosty w poniedziałek mogą być kontynuowane, ale nadal sytuacja będzie uzależniona od zachowania się globalnych rynków akcji.

"Wyraźnie widać, że zagranica przestała w trakcie dnia sprzedawać, wpłynęła na to trochę lepsza koniunktura na rynkach europejskich. Na rynku panuje przekonanie, że zagranicą sytuacja się uspokoi, stąd dzisiaj takie odbicie" - powiedział Rafał Grzybowski, analityk w BDM PKO BP.

Indeks WIG 20 wzrósł w piątek o 2,5 procent do 1.067,5 punktów. Obroty na ostatniej sesji w piątek wyniosły 233,5 miliona złotych.

Rynek do góry pociągnęła głównie zwyżka kursu Telekomunikacji Polskiej SA, której akcje w tym tygodniu wielkokrotnoie spadały do rekordowo niskiego poziomu. Papiery tej spółki podrożały tym razem o 5,4 procent do 10,75 złotego.

"Wydaje mi się, że zapał do zakupów może potrwać jeszcze na najbliższej sesji, ale raczej będzie krótkotrwały. Po prostu nikt nie odważy się zrobić hossy, jeśli na rynkach zachodnich będą dominować spadki" - powiedział zarządzający średniej wielkości funduszem emerytalnym.

Mocno podrożały również akcje Softbanku, których kurs odreagowywał ponad dwucyfrową zniżkę wywołaną pogłoskami o spodziewanych słabych wynikach spółki po drugim kwartale. Piątkowej zwyżce kursu pomogły zapewnienia prezesa Softbanku, że wyniki skonsolidowane za pierwsze półrocze okażą się lepsze niż wypracowane w tym samym okresie roku poprzedniego.

W pierwszym półroczu 2001 roku strata netto grupy wyniosła 6,9 miliona złotych, a sprzedaż 173 miliony złotych.

Softbank na zamknięciu wyceniany był na 13,6 złotego za sztukę, czyli o 15,7 procent więcej niż w czwartek.

Lesz podkreślił również, że na początku przyszłego roku spółka będzie mogła zrealizować opcję sprzedaży 24 procent akcji w spółce TDC Internet Polska za 110-120 milionów złotych.

Natomiast na drugim biegunie znalazły się walory Pekao SA, które spadły w piątek o 1,8 procent do 81 złotych. Analitycy wskazują, że podstawową przyczyną zniżki kursu były obawy inwestorów, że bank zdecyduje się na rewizję ambitnej prognozy zysku na ten rok.

I tak też się stało. Po zamknięciu notowań zarząd spółki w komunikacie podał, że obniżył prognozę tegorocznego zysku netto do 1,0 miliarda złotych z wcześniej planowanych 1,4 miliarda z powodu pogorszenia sytuacji makroekonomicznej w Polsce.

"Ta redukcja jest większa niż to czego się spodziewał rynek. Inwestorzy oczekiwali, że będzie to 1,2 - 1,25 miliarda złotych. Myślę, że może to spowodować dalszy spadek kursu banku na poniedziałkowej sesji" - powiedział Grzegorz Zawada, analityk Erste Securities.

Podobny problem co Pekao SA ma BRE Bank, którego akcje zyskały w piątek 5,2 procent, po tym jak od połowy czerwca straciły ponad 40 procent. Przedstawiciele BRE Banku co prawda nie wykluczyli rewizji prognozy, zakładającej 408 milionów zysku netto na ten rok, jednak nie podali, w którą stronę można spodziewać się korekty.

Analitycy jednym głosem mówią, że nowy szacunek zysku BRE poda na pewno niższy, a dojść do tego może w połowie sierpnia, w momencie publikacji wyników za drugi kwartał.

((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))