GPW: Pekao tym razem ciąży giełdowym indeksom

(Artur Szymański)
opublikowano: 07-06-2005, 12:15

Potwierdzają się niestety obawy dotyczące roli, jaką na dzisiejszej sesji będzie odgrywało Pekao SA względem całego rynku. Inwestorzy realizują wczorajsze zyski, a kurs banku stał się kotwicą hamującą wzrost.

Potwierdzają się niestety obawy dotyczące roli, jaką na dzisiejszej sesji będzie odgrywało Pekao SA względem całego rynku. Inwestorzy realizują wczorajsze zyski, a kurs banku stał się kotwicą hamującą wzrost.

Podobnie jak wczoraj, tak i dziś zachowanie kursu Pekao SA ma przemożny wpływ na ogólnorynkową koniunkturę. Wczoraj drugi pod względem wielkości (po PKO BP) bank był najsilniejszą lokomotywą wzrostu drożejąc o 5 proc., dziś maszyniści wrzucili wsteczny bieg. Inwestorzy realizują zyski, co obrazuje ponad 1,5-proc. spadek notowań i największe na rynku obroty ponad 70 mln zł.

Wczoraj wieczorem pojawiła się informacja, że fuzja włoskiego UniCredito z niemieckim HVB może zostać ogłoszona już dziś, a banki osiągnęły już w zasadzie warunki porozumienia. Inwestorzy zachowują się modelowo – dziś sprzedają fakty po tym jak dzień wcześniej „kupowali plotki”.

Tanieją także walory BPH, dla którego HVB jest inwestorem strategicznym. Strata jest nieco mniejsza niż w przypadku Pekao, a towarzyszą mu o połowę mniejsze obroty. Od 26 maja, kiedy pojawiła się pogłoska o fuzji włoskiego i niemieckiego banku, kursy Pekao i BPH do wczorajszego zamknięcia zyskały solidarnie po 12,3 proc.

Słabnie też kurs PKN Orlen, który wczoraj najmocniej z Pekao ciągnął indeksy w górę. Jednak w przypadku akcji płockiej rafinerii obroty są jak na nią śmiesznie małe. WIG20 nieznacznie traci na wartości, możliwe jednak, że gdy akcjonariusze obu banków nieco ochłoną i kursy zaczną odrabiać straty, to indeks wyjdzie na plus. Wybitnie sprzyjającą do tego okolicznością jest umacniający się od rana złoty.

Polska waluta kontynuuje wczorajsze umocnienie i jest to dobra wiadomość dla giełdowych inwestorów. Także na giełdach w zachodniej Europie dominuje kolor zielony i szkoda byłoby zaprzepaścić szansę na podciągnięcie indeksów GPW wyżej. Po wczorajszej sesji wydaje się, że WIG20 ma otwartą drogę do poziomu 2000 pkt. Brakuje do niej wzrostu o 1,55 proc. Po drodze trzeba zrobić jeszcze tylko jeden wysiłek i uporać się z luką bessy 1976-84 pkt. z 14 kwietnia. AS

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Artur Szymański)

Polecane