GPW: Płytkim rynkiem łatwo sterować

opublikowano: 2004-06-15 16:55

Wtorkowa sesja powinna zostać ograniczona do tylko jednej fazy – zamknięcia. Sześć wcześniejszych godzin notowań nie miało bowiem żadnego sensu, bo i tak wszystko rozstrzygnęło się punktualnie o 16:10.

Ostatnia faza notowań udowodniła jak płytkim rynkiem jest warszawska giełda. Tuż przez zamknięciem WIG20 notował symboliczny 0,03-proc. wzrost. Tymczasem sekundy później zamknął się na poziomie 1658,5 pkt, czyli 0,72 proc. wyżej niż w poniedziałek. Tym jednym ruchem ujemna baza między rynkami kasowym a terminowym wzrosła z 2 do 14 pkt. Spekulanci mają używanie...

Wczorajsza sesja potwierdziła słabość naszego rynku na tle innych giełd europejskich. Jaskrawym tego dowodem były odmienne reakcje inwestorów na publikacje amerykańskich wskaźników inflacji konsumenckiej w maju. Indeksy giełd we Frankfurcie i Paryżu zanotowały spory skok w górę, bo wiadomości z Ameryki rodzą nadzieje inwestorów na oddalenie podwyżki stóp procentowych przez Fed. Gracze w Europie zaczęli więc na wyścigi dokupywać akcje. Tymczasem nasz rynek pozostał na to ślepy i głuchy, a WIG20 po publikacji danych zjechał do strefy spadków, z której wydostał się dopiero w ostatnich minutach.

W warszawskich inwestorach z dnia na dzień gaśnie ochota do handlu akcjami, co widać po niskich obrotach. Wydaje się, że nic się w tej kwestii nie zmieni do czasu rozstrzygnięć na arenie politycznej. Do momentu wyjaśnienia losów rządu Marka Belki lub przyspieszenia wyborów parlamentarnych możemy mieć do czynienia z dość przypadkowymi ruchami. W takiej sytuacji dokonywanie transakcji może wiązać się z dość dużym ryzykiem.

Największym zainteresowaniem graczy cieszyła się we wtorek Telekomunikacja Polska. Przed południem kurs spółki zachowywał się gorzej od pozostałych gigantów takich jak PKN Orlen czy KGHM. Potem jednak je wyprzedził. Poza Pekao reszta banków wypadła pozytywnie. BZ WBK, BPH i BA CA to trzy najlepsze inwestycje dnia ze spółek WIG20. Indeks dzięki nim zawdzięcza skok na zamknięciu. Kolejny fatalny dzień miało Pekao, którego kurs spadł już czwarty dzień z rzędu. AS