GPW ponownie należała do najsłabszych parkietów Europy

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 2003-04-14 16:35

Tydzień na warszawskiej giełdzie rozpoczął się podobnie jak zakończył poprzedni - od spadków. Tym razem jednak traciły nie tylko kursy banków, ale i spółek z indeksu TechWIG. Główne wskaźniki spadły po raz trzeci z rzędu, chociaż nastroje na giełdach zachodnich są coraz lepsze.

Ten tydzień będzie niezwykle ważny dla giełd światowych. Wyniki I kwartału opublikują m.in. Citigroup, IBM, Intel, Microsoft, Coca-Cola, Nokia i Philips. Dowiemy się więc, jak wojna w Iraku odbiła się na kondycji przedsiębiorstw. Zbliża się też sezon raportów polskich spółek. Ostatnie sesje dowodzą, że rynek nie wierzy w poprawę kondycji banków, które nie zważały na silne wzrosty spółek finansowych w Europie i USA. Szef GINB ujawnił, że udział kredytów zagrożonych w sektorze pozostał w I kwartale na poziomie powyżej 20 proc. Miłych zaskoczeń w wynikach kwartalnych raczej nie będzie. W trakcie sesji Bank Millennium przejął od BPH PBK rolę najsłabszego przedstawiciela sektora. Analitycy DI BRE Banku oczekują pogorszenia wyniku Millennium, bo ubiegłoroczne rezultaty podreperowała sprzedaż funduszu emerytalnego i korzystne rozliczenie podatku, a w tym roku nawet wyniki PZU, konsolidowane przez bank, mają się pogorszyć.

Do banków, dołączyły spółki z segmentu TMT, których wskaźnik zyskał w ostatnim tygodniu ponad 5 proc. Korekcie przewodziła TP SA, która wcześniej nie zareagowała na wniosek Tele2 o otwarcie postępowania antymonopolowego przeciw operatorowi. Ostra przecena spotkała papiery Optimusa, które dotychczas dzielnie dotrzymywały kroku wzrostom wyceny Softbanku, najlepszej tegorocznej inwestycji wśród spółek z WIG20.

Wiele złego nie można się spodziewać po wynikach spółek budowlanych w I kwartale. Kondycja branży gorsza już bowiem być nie może. Rynek chyba uwierzył, że odbudowa Iraku stanie się żyłą złota przedstawicieli budowlanki, na czele z Budimeksem. Wyjątkowo mocny był też Mostostal Zabrze. Walcząca o przetrwanie spółka podpisała ponownie umowę na generalne wykonawstwo biurowca UNI Centrum, ale jego finansowe następstwa nie są znane. Zabrzanie chcą także sprzedać swój biurowiec. Zmianę siedziby na tańszą „przerobił” już Mostostal Export. „Rzeczpospolita” doniosła, że na tę firmę czeka już wniosek o upadłość, ale rynek jakby tego nie zauważył. Zimnym prysznicem nie była dla inwestorów nawet upadłość Mostostalu Gdańsk, którego wycena po tej informacji straciła blisko 30 proc. Jeszcze słabszy okazał się Centrozap, którego upadłości wprawdzie jeszcze nie ogłoszono, ale przesądza ją chyba nakaz zapłaty fiskusowi 25 mln zł.

Do unijnego referendum zostało osiem tygodni. Wzrosty na giełdzie w Budapeszcie rozpoczęły się na sześć tygodni przed głosowaniem. Optymistyczny scenariusz z Węgier może się jednak nie powtórzyć. Po pierwsze, przeciwnicy UE w Polsce są znacznie silniejsi niż u naszych bratanków. Po drugie inwestorzy znają już reakcje rynku na węgierskie „tak” – Budapeszt był w poniedziałek najsłabszą – obok polskiej – giełdą Starego Kontynentu.

Przemek Barankiewicz, [email protected]