Korzystna dla Polski i Ukrainy decyzja UEFA dała kopa warszawskim indeksom giełdowym. Rozpędzony WIG bez trudu wzbił się kilkaset punktów powyżej okrągłej granicy 60 tys. pkt. Od przekroczenia poprzedniej bariery minęło cztery i pół miesiąca. Można powiedzieć, że inwestorzy utrzymują stałe tempo wzrostu cen, ponieważ od 40 tys. do 50 tys. pkt WIG wzrósł w ciągu pięciu miesięcy.
Jeśli na przekroczenie kolejnych magicznych progów gracze nie chcą czekać znacznie dłużej, powinni powściągnąć emocje. Euforia nigdy nie kończy się dobrze, czego środowa sesja była pierwszym symptomem. I ostrzeżeniem.
W drugiej części dnia do graczy, którzy wcześniej wyrywali sobie z rąk akcje spółek budowlanych (najbardziej skorzystają na przygotowaniach do piłkarskich rozgrywek), dotarło że stali się posiadaczami walorów z wyczerpanym chwilowo potencjałem wzrostu. Nagle te same papiery zaczęły parzyć w ręce.
W końcówce WIG20 stracił w ciągu godziny około 60 pkt, czyli więcej o 20 pkt niż zyskał tuż po ogłoszeniu decyzji UEFA. W poprzednim komentarzu pisaliśmy, że inwestorzy powinni odpocząć przed podjęciem szturmu na 60 tys. pkt na WIG. Pośpieszyli się jednak, co może odbić się czkawką w krótkim terminie.
Nie ma jednak większych obaw jeśli chodzi o trend średnio i długoterminowy. Te powinny pozostać wzrostowe, chyba że miałoby dojść do ogólnoświatowego tąpnięcia. Obawami przed tym napawało umocnienie jena. Wiele będzie zależeć od giełdy amerykańskiej. Początek środowych notowań wypadł na minusie, ale w kolejnych dwóch godzinach inwestorzy minimalizują straty.
Spośród komponentów WIG20 najwięcej w środę dał zarobić Prokom drożejący o 3,9 proc. Sprawiła to pochlebna rekomendacja dla informatycznej spółki. Zdaniem CA IB, jeden walor Prokomu wart jest 176 zł. Zalecenie brzmi "kupuj". I inwestorzy kupowali. Ostatnie transakcje zawarto po 174,5 zł
O 3,3 proc. do 248 zł podrożały na zamknięciu akcje Polimexu-Mostostalu. Akcjonariusze liczą, że jedno z największych przedsiębiorstw branży budowlanej w Polsce będzie znaczącym beneficjentem boomu budowlanego, jakiego można się spodziewać w związku z przygotowaniami do Euro 2012. Roboty będzie co niemiara.
Obniżenie przez CA IB wyceny akcji Netii z 4,75 zł do 4,60 zł przyczyniło się do największego spadku kursu (-4,9 proc.) telekomu wśród spółek z WIG20. Na niewiele zdało się jednoczesne podwyższenie rekomendacji ze "sprzedaj" do "trzymaj". Inwestorzy jedną akcję Netii wyceniają na 4,08 zł.
Akcje Agory należą do najgorszych inwestycji w ostatnich dniach. Środa była już siódmą z kolei sesją przynoszącą straty akcjonariuszom Agory. Od 10 kwietnia ich portfele schudły w sumie o 12,1 proc., z czego dziś o 1,9 proc. do 43,5 zł. ASZ