GPW przewodziła europejskim rynkom
Warszawska giełda była w czwartek najsilniejszym parkietem Starego Kontynentu. Gracze nie zważali na lekkie zniżki na rynkach Europy Zachodniej i słaby początek sesji za Atlantykiem. Wskaźnik TechWIG dynamicznie odbił się od historycznego minimum, a indeks blue-chipów powrócił do istotnego poziomu 1300 punktów.
Koniunkturę na GPW napędzały papiery Elektrimu. Wkrótce znana powinna być nowa oferta przejęcia PTC przez Vivendi, na co powinien także zareagować Deutsche Telekom. Minima cenowe w 2001 r. opuściły również m.in. KGHM, Softbank, BIG BG, BRE i Interia. To samo spotkało telekomunikacyjną Netię i TP SA, chociaż ta ostatnia musiała pod względem obrotów ustąpić pola Elektrimowi. Trzecim najaktywniej handlowanym papierem był Optimus, którego kurs wzrósł siódmą sesję z rzędu. Trudno wyjaśnić takie zachowanie ceny akcji nowosądeckiej spółki. Być może ktoś w końcu zrozumiał szczegóły transakcji w trójkącie BRE-Jakubas-ITI.
Stabilny pozostawał kurs PKN Orlen. Część graczy rozczarowała się wiadomością węgierskiego MOL, że wykluczone jest wrogie przejęcie polskiego koncernu. Wcześniej Węgrzy skierowali do Ministerstwa Skarbu Państwa potwierdzenie dalszego zainteresowania objęciem 18 proc. kapitału PKN.
Przez cały dzień najsilniejszym papierem był Stalexport, którego kurs ma jednak sporo do odrobienia. Katowicka spółka złożyła w środę wniosek o otwarcie postępowania układowego. To pierwszy krok na drodze do poprawy sytuacji finansowej firmy.
Dzisiejsza sesja przyniesie odpowiedź na pytanie, czy czwartkowa zwyżka to tylko jednorazowe odreagowanie spadków, czy początek trwalszej tendencji. Jak zwykle wiele będzie zależeć od giełd amerykańskich, na których powoli rozpoczyna się gra pod efekty przyszłotygodniowego posiedzenia Rezerwy Federalnej.