Warszawska giełda rozpoczęła poniedziałkową sesję od niewielkiego osłabienia głównych indeksów. Zarówno na GPW jak i innych europejskich parkietach inwestorzy realizowali zyski po piątkowych wzrostach. Za decyzją o zamykaniu pozycji stoi również napięcie wywołane ostatnimi wypowiedziami amerykańskich polityków, które odebrano jako zwiastun rychłego uderzenia na Irak.
Siła podaży na europejskich rynkach nie jest zbyt duża, można zatem spodziewać się dużej zmienności nastrojów podczas dzisiejszych notowań na giełdach. Na krajowym rynku w pierwszych minutach sesji aktywni byli inwestorzy sprzedający papiery blue chipów, które drożały podczas ostatnich notowań, m.in. TP SA i Pekao. Akcje tego ostatniego wyceniane są obecnie o ułamek procenta powyżej ostatniego zamknięcia.
Tanieją akcje Prokomu, które drożały na zamknięciu ostatnich notowań o ponad 6 proc.. Od spadku kursu zaczęły dzień akcje BZWBK, które zyskały ponad 5 proc., najwięcej wśród spółek branży bankowej. Dość szybko cena papierów BZWBK ruszyła jednak w górę.
Zgodnie z oczekiwaniami znacznym popytem cieszą się akcje Mostostalu Export, który po piątkowej sesji poinformował o podpisaniu kontraktu o wartości 150 mln USD.
Wyraźnie drożeją akcje Elektrimu. Jego papiery są obecnie przedmiotem znacznej spekulacji w związku z rozgrywką wokół spółki toczoną między jej władzami i obligatariuszami. Ci ostatni poinformowali przed dzisiejszą sesją o możliwości odkupienia od spółki pakietu 49 proc. akcji Elektrimu Telekomunikacja za 350 mln EUR, czyli o 100 mln EUR mniej niż wynosiła ich poprzednia oferta. Z odpowiedzi Elektrimu wynika, że jest skłonny negocjować taką transakcję. Dzisiaj w Paryżu zbiera się rada nadzorcza Elektrimu, która według niektórych pogłosek ma podjąć decyzje w sprawie zmian w jego władzach.
MD