GPW rozważa podwyżki opłat

opublikowano: 23-11-2022, 15:19
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Na rynku energii podwyżki są już niemal przesądzone. W części biznesu związanej z handlem akcjami i obligacjami trwa „wnikliwa analiza możliwości korekty cenników”.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jakie jest podejście zarządu GPW do wzrostu dywidend
  • jakie podwyżki grupa GPW konsultuje już z KNF
  • jakie jeszcze analizuje
  • a jakich nie bierze obecnie pod uwagę

Zarząd Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie (GPW) zapowiada stały wzrost dywidendy, ale nie przewiduje jakiegoś znaczącego jej podwyższenia. Tegoroczna wypłata wyniosła 2,74 zł na akcję. To o 24 grosze więcej niż rok temu, ale zarazem o 44 grosze mniej niż w roku 2019 i o 47 groszy mniej niż w roku 2011.

Na koniec września 2022 r. GPW miała 427 mln zł gotówki i jej ekwiwalentów. Na początku października zapadały jednak jej obligacje o wartości nominalnej 125 mln zł. Marek Dietl, prezes GPW, dodaje, że około 100 mln zł jest rodzajem kapitału obrotowego związanego z prefinansowaniem VAT wynikającym z działalności Towarowej Giełdy Energii (TGE), spółki zależnej GPW. Projekt nowego systemu transakcyjnego o nazwie WATS ma pochłonąć 60 mln zł z kasy GPW (plus połowę tego z NCBiR). Do tego dochodzi kilka tzw. projektów strategicznych, których prognozowane koszty inwestycyjne to kilka do kilkunastu milionów złotych.

- Gdyby więc się zastanowić, to po wypłaceniu dywidendy nadwyżka gotówki nie jest duża – zaznacza Marek Dietl.

Utrzymać rentowność TGE

W trzecim kwartale 2022 r. przychody grupy GPW spadły o 2,4 proc., ale EBITDA o 40,1 proc., a zysk netto o 13,5 proc. Marża EBITDA zeszła do 32,9 proc. Rok temu było to ponad 20 pkt proc. więcej, a w trzecim kwartale 2017 r. aż 70,6 proc. To pięcioletnie ekstremum, ale generalnie na przestrzeni ostatnich lat marża EBITDA rzadko spadała poniżej 50 proc.

Sprzeczny status:
Sprzeczny status:
GPW, którą kieruje obecnie Marek Dietl, sama zadebiutowała na parkiecie w listopadzie 2010 r. Od tego czasu musi godzić rolę operatora infrastruktury, której koszt wpływa na rozwój rynku, i zwykłej firmy giełdowej, nastawionej na maksymalizację zysku.

Na ostatni spadek EBITDA wpływ miało odpisanie 6,7 mln zł wartości spółki BondSpot (prowadzi rynek obligacji), ale też 20-procentowy wzrost kosztów operacyjnych i spadek przychodów z rynku towarowego o 16,8 proc. Prowadząca go TGE od kilku kwartałów boryka się ze spadkiem handlu energią elektryczną i gazem. Ciąży jej też zniesienie tzw. obliga giełdowego.

- Jeżeli chodzi o TGE, to ograniczenie zatrudnienia w związku ze spadkami obrotów niespecjalnie jest możliwe, ponieważ procesy, które obsługujemy się nie zmieniają i nie zależą od wielkości obrotów – zaznacza Piotr Zawistowski, prezes TGE.

Menedżer twierdzi, że inne koszty będą podlegać przeglądowi. Przyznaje jednak, że TGE jest już na etapie konsultowania podwyżek opłat z KNF (to wymóg prawny).

- Gdy uzyskamy akceptację będziemy precyzyjnie komunikować jakie zmiany cenników zostały uzgodnione i są możliwe po stronie TGE. Zmierzamy do tego, by rentowność spółki została utrzymana na poziomie zbliżonym do 2022 r. - mówi Piotr Zawistowski.

Zysk kontra misja

A co z rynkiem finansowym, czyli tym, na którym fundusze i inwestorzy indywidualni handlują akcjami i obligacjami?

- Bardzo dawno nie zmienialiśmy cen, a jeśli zmienialiśmy, to je obniżaliśmy przez szereg programów promocyjnych wspierających płynność. Gdybyśmy więc łącznie chcieli przełożyć wzrost różnych kosztów na ceny, to – w zależności od grupy - musielibyśmy podnieść ceny o 50-60 proc. Gdybyśmy chcieli podnieść je tylko o inflację, to o 30-40 proc. Jest to oczywiście trudne do przeprowadzenia, bo brak podwyżek przy jednoczesnym wzroście kosztów i inflacji kumulował się przez wiele lat. Nie jesteśmy jednak firmą, która ma tylko maksymalizować zysk. Mamy działalność misyjną, więc podwyżki o ponad 50 proc. nie są „na radarze”. Natomiast wnikliwie analizujemy możliwości korekty naszych cenników – mówi Marek Dietl.

- Mogę tylko dodać, że od strony opłat transakcyjnych obecnie nie mamy propozycji dotyczącej podwyżek. Natomiast są jeszcze inne obszary. Są to obszary związane z podłączeniami technologicznymi – dodaje Izabela Olszewska, członkini zarządu GPW.

Zaznacza, że GPW boryka się w tej części biznesu z podwyżkami ze strony dostawców IT i wzrostem cen energii.

- Analizujemy w jaki sposób ten obszar będzie korespondował z naszymi obecnymi opłatami o charakterze technologicznym i dołączeniowym – mówi Izabela Olszewska.

Waldemar Markiewicz, prezes Izby Domów Maklerskich, odmówił komentarza do rozważań GPW.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane