Po wczorajszych wyraźnych spadkach na giełdach amerykańskich i prawdopodobnym pogorszeniu nastrojów w Europie notowania na GPW również nie zapowiadają się zbyt optymistycznie. W ubiegły piątek krajowy rynek kończył jednak tydzień wyraźnymi wzrostami wbrew negatywnym sygnałom z rynków zagranicznych.
Czwartkowe spadki na giełdach w USA wraz rosnącą liczbą negatywnych komentarzy dotyczących kondycji spółek zapowiadają bliski koniec krótkiej hossy na amerykańskim rynku. Sygnałem, który może rozpocząć kolejną falę wyprzedaży zarówno na Wall Street jak i na giełdach europejskich może być wczorajszy wyrok sądu w Zachodniej Wirginii uznający Union Carbide za odpowiedzialny za narażenie na szwank zdrowia pracowników przez stosowanie azbestu. Rynek zareagował na ten werdykt przeceną papierów koncernu Dow Chemical, właściciela UC. W Europie spadki grożą Saint Gobain i ABB.
Na krajowym rynku możliwe jest pogorszenie nastrojów, choć inwestorzy z GPW w ostatnim czasie udowodnili, że potrafią całkowicie ignorować sygnały z rynków zagranicznych. Tak było dokładnie tydzień temu, kiedy rynek poszedł mocno w górę mimo spadków na europejskich parkietach. Możliwe jednak, że wzrosty sprzed tygodnia były grą pod wynik referendum w Irlandii.
Ciekawie zapowiadają się notowania Banku Handlowego, którego prezes zapowiedział wczoraj zdecydowaną poprawę wyników spółki w tym roku. Równie dobre wiadomości przekazał Elzab. Możliwe, że po dwóch sesjach z rzędu spadku kursu pojawi się popyt na przecenione akcje Pekao. Interesująco zapowiadają się również notowania Mostostalu Zabrze. Akcje spółki mocno zdrożały na czwartkowej sesji. Po jej zamknięciu poinformowała ona o podpisaniu umowy o wartości 16 mln zł. Kolejną sesję z rzędu mogą drożeć papiery Netii. Popyt na akcje spółki rośnie od pierwszej sesji tygodnia, co wiąże się z wiadomością o porozumieniu w sprawie układu z wierzycielami przeciwnymi dotychczas jego przyjęciu.
MD