Wczoraj na fixingu WIG20 sztucznie podbito o 26 pkt., dziś więc punktem odniesienia powinien być nie poziom 2256 pkt., ale ten, który można było zanotować tuż przed kolejnym fixingiem cudów (niespełna 2230 pkt.). To zmniejsza przecenę o mniej więcej 0,5 pkt. proc.
Kolejną poprawkę należy wziąć na to, że wczoraj WIG20 poszedł pod prąd ogólnym tendencjom i nawet bez cudo-fixingu zyskał sporo więcej, niż indeksy regionalne (BUX na zamknięciu wzrósł o 0,45 proc.) i z giełd Europy Zachodniej (FTSE -1,68 proc., DAX -2,13 proc.).
Dziś przy obliczaniu wartości indeksu nie jest ponadto uwzględniane PKO BP, które po odjęciu teoretycznej wartości prawa poboru drożeje o 2 proc. Po dwóch godzinach handlu obroty wynoszą 300 mln zł (łącznie z PKO BP).
Wśród blue chipów najwięcej dziś traci drugi garnitur (Agora, Asseco, Cersanit, GTC, PBG, Polimex, TVN), a więc w komplecie ta grupa, która wczoraj posłużyła do wyciągnięcia indeksu na finiszu sesji. Wymienione papiery zdrożały wczoraj przeciętnie o 6-7 proc.