GPW szykuje nową strategię

opublikowano: 01-08-2013, 00:00

Zmniejszyć zależność Giełdy od giełdy — to najbliższy cel władz warszawskiego parkietu.

Takich wyników się spodziewaliśmy — mówi Adam Maciejewski, prezes GPW.

Dla inwestorów i analityków rezultaty były jednak sporym zaskoczeniem. Negatywnym. Kurs spadał wczoraj nawet o 6 proc., bo w drugim kwartale operator zanotował ledwie 16,9 mln zł zysku netto, o 35 proc. mniej, niż rok temu i o 31 proc. mniej niż prognozowali analitycy. Tak niskiego kwartalnego wyniku w giełdowej historii Giełdy jeszcze nie było. Mirosław Szczepański, członek zarządu GPW, tłumaczy, że po przejęciu Towarowej Giełdy Energii (TGE) w wynikach pojawiła się sezonowość, na TGE niemal wygasł handel certyfikatami żółtymi i czerwonymi, po tym jak — przynajmniej czasowo — wygasło wsparcie dla kogeneracji, a ponadto — jak podkreślił prezes GPW — analitycy najwyraźniej nie doszacowali kosztów zakupu UTP (Giełda nigdy ich nie ujawniła). Amortyzację systemu rozpoczęto właśnie w minionym kwartale. Adam Maciejewski przyznał, że spółce trudno już znajdowaćkolejne oszczędności ze względu na niewielką elastyczność kosztów.

— Dlatego musimy znaleźć nowe źródła przychodów. Mamy już pomysły. Przygotowujemy strategię, którą przedstawimy jeszcze w tym półroczu — powiedział prezes GPW. Będą to nowe linie biznesowe, które w niewielkim tylko stopniu będą powiązane z dotychczasowymi. Chodzi o to, by zmniejszyć zależność wyników operatora od aktywności inwestorów i emitentów — spadek obrotów dał się Giełdzie mocno we znaki, bo przychody związanez rynkiem akcji (nie tylko prowizje, ale też np. sprzedaż informacji) mają około 60-procentowy udział w strukturze przychodów grupy. GPW myśli m.in. o uruchomieniu rynku rolno-spożywczego.

— Do tych zapowiedzi podchodzę ostrożnie. Wydaje mi się, że te rynki, o których wspominają władze GPW, nie są rynkami, które mogłyby szybko powiększyć przychody — mówi Łukasz Jańczak z Biura Maklerskiego BESI. Do końca roku gotowa będzie nie tylko nowa strategia. Możliwe, że Giełda zmieni politykę dywidendową, która zakładawypłatę 30-50 proc. rocznego zysku jednostkowego.

— Będziemy o tym dyskutować. Jeśli zmienimy politykę dywidendową, to raczej na korzyść inwestorów — powiedział Adam Maciejewski. Po pierwszym półroczu jednostkowy zysk netto wynosi prawie 70 mln zł, m.in. dzięki wysokiej dywidendzie z TGE (34 mln zł).

— Inwestorzy z pewnością doceniliby zwiększenie dywidendy do 70-100 proc. zysku. Giełdę z pewnością stać na taką hojność, problemem jest tylko to, że w tematach współpracy z giełdą wiedeńską i przejęcia KDPW wciąż jest wiele niewiadomych. Za chwilę może się okazać, że gotówka jest potrzebna właśnie na te projekty, dlatego trudno dziś wyrokować, jak bardzo może się zmienić polityka dywidendowa spółki — mówi Łukasz Jańczak.

GPW nadal prowadzi rozmowy z CEESEG, czyli grupą giełd w Wiedniu, Budapeszcie, Lublanie i Pradze na temat współpracy.

— Niebawem będziemy mieli konkretne rozwiązania i powiemy, czy projekt będzie realizowany, a jeśli tak, to w jakiej formie — powiedział Adam Maciejewski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu