GPW: TPSA podcięła nadzieje graczy na wzrosty

Sebastian Gawłowski
opublikowano: 2003-02-18 16:17

W poniedziałek na fali poprawy nastrojów na zachodnich rynkach, rosły kursy akcji na rodzimym parkiecie. Dobra atmosfera okazała się jednak bardzo krucha, czego dowodem był przebieg wtorkowej sesji. Notowania na warszawskiej giełdzie miały upłynąć w oczekiwaniu na rozpoczęcie handlu za oceanem po świątecznej przerwie. Tymczasem uwagę skupiła na sobie TPSA, której akcje znów mogą dokapitalizować państwowe molochy. Handel rozpoczął się niewielkimi spadkami. Gracze wyraźnie liczyli na przeczekanie do otwarcia handlu w USA. Plan został prawie zrealizowany. Rynek przetrwał bez większych strat do godz. 14,30. Jednak w tym momencie spokój prysł jak bańka mydlana. Na rynku gruchnęła wiadomość, że rząd rozważa dokapitalizowanie Stoczni Gdynia pakietem akcji Telekomunikacji Polskiej, stanowiącym około 1 proc. kapitału. Doprowadziło to do blisko 2 proc. przeceny walorów narodowego operatora. Inwestorzy mają wciąż świeżo w pamięci obawy o nadpodaż akcji ze strony obdarowanych instytucji w ubiegłym roku. Załamanie akcji TPSA pociągnęło w dół większość spółek z indeksu WIG 20. Przecenie nie oparł się m.in. Orlen, który wcześniej zachowywał się relatywnie lepiej od rynku. Inwestorzy z nadzieją czekają na wyniki rafinerii. Około 2 proc. straciła Agora. W trakcie sesji, prezes spółki zeznawała przed sejmową komisją śledczą w sprawie Rywina. W dalszym ciągu fatalnie prezentuje się Amica, której kurs od grudnia pikuje prosto w kierunku historycznych minimów. Wśród mniejszych spółek wzrósł kurs Apatora, który poinformował, że wypłaci dywidendę wysokości 3 zł na akcje. Spółka opublikowała również ambitne prognozy finansowe na najbliższe lata. W trakcie notowań rósł kurs Prospera, którego wyniki za ostatni kwartał ubiegłego roku świadczą, że dystrybutor leków wychodzi na prostą. Tymczasem blisko 30 proc. spadła cena Apeximu po wyroku sądu, który przerwał agonię informatycznej firmy z Warszawy i zdecydował o jej upadłości. WIG 20 zakończył spadkiem rzędu 0,75 proc. Rynkowi nie pomogło dobre otwarcie za oceanem. Styczniowa fala spadkowa doprowadziła WIG 20 w okolice 1,1 tys. pkt. Z tego poziomu rynek rozpoczął korektę wzrostową. Wskaźnik blue chipów zdążył odbić jedynie o około 30 pkt. Informacja o możliwym obdarowaniu akcjami TPSA przyszła w najgorszym momencie i stawia pod dużym znakiem zapytania szanse na kontynuację odbicia na warszawskiej giełdzie. SG