GPW w górę, złoty w dół

Admiral Markets
17-01-2014, 19:49

Wreszcie powiało optymizmem z warszawskiej giełdy. Wprawdzie dzisiejsza sesja zakończyła się spadkami indeksów, a WIG20 spadł poniżej psychologicznego poziomu 2400 pkt., ale wypracowana wcześniej przewaga przez byki wystarczy, żeby założyć zakończenie dwumiesięcznej tendencji spadkowej (efekt OFE i wyjście zagranicy) i oczekiwać przejście do tendencji wzrostowej.

Oczywiście nie ma co liczyć na dynamiczne wzrosty. Raczej trzeba się przygotować najpierw na ubijanie przysłowiowego dna, a dopiero później na powolne wspinanie się indeksów. Niemniej jednak wydaje się, że jeżeli chodzi o tę połowę roku, to giełda w Warszawie najgorsze ma już za sobą.

Podczas gdy GPW walczyła o zmianę trendu ze spadkowego na wzrostowy, złoty tracił na wartości. Ten brak korelacji może lekko zaskakiwać. Jest on wynikiem spadków EUR/USD.

Pomimo deprecjacji polskiej waluty, na wykresach EUR/PLN i USD/PLN nie doszło do wygenerowania sygnałów sprzedaży złotego. Takim sygnałem będzie zdecydowane wybicie dolara ponad 3,07-3,08 zł oraz jednoczesne przełamanie przez wspólną walutę bariery podażowej 4,1850-4,19 zł. Wówczas amerykańska waluta może podrożeć do 3,14-3,15 zł, a euro przetestować okolice 3,25 zł.

To będzie ciekawy tydzień
Przyszły tydzień na rynkach finansowych zapowiada się dość interesująco. Wprawdzie nie tak interesująco jak poprzedni, gdy poznaliśmy dane nt. sytuacji na amerykańskim rynku pracy, i nie tak interesująco jak następny, w którym będzie mieć miejsce posiedzenie FOMC, ale inwestorzy nie powinni narzekać.
Przede wszystkim w decydującą fazę wkracza sezon wyników na Wall Street, co jest kluczowym elementem z punktu widzenia rynków akcji i co niemal każdego dnia dostarczy odpowiedniej dawki emocji. Jednak to nie jedyne impulsy.
Przyszły tydzień rozpocznie się dniem wolnym w USA, gdzie będzie świętowany Dzień Martina Luthera Kinga. To zawsze oznacza spadek zmienności i obrotów na rynkach. Teraz jednak ten spadek może nie być aż tak odczuwalny. Wszystko za sprawą publikowanych w poniedziałek danych nt. dynamiki chińskiego PKB za IV kwartał 2013 roku. Wielu ekonomistów i analityków wieszczy, że kolejny kryzys wybuchnie właśnie w Państwie Środka, dlatego raport ten będzie obserwowany ze szczególną uwagą.

We wtorek kluczowym wydarzeniem będzie publikacja indeksu ZEW dla Niemiec, a w Polsce będzie to publikacja danych o produkcji przemysłowej i inflacji PPI. Nie można też przeoczyć posiedzenia Banku Turcji.

Środa będzie kluczowym dniem dla brytyjskiego funta. Wówczas zostanie opublikowany protokół z ostatniego posiedzenie Banku Anglii oraz zostaną opublikowane dane o sytuacji na brytyjskim rynku pracy, które to dane będą stanowić bezpośrednie odniesienie do kolejnego posiedzenia banku centralnego. Tego dnia dużo emocji mogą też wywołać kwartalne dane o inflacji CPI w Australii, a nieco mniej posiedzenie Banku Japonii.

W czwartek rynki zaleje fala publikacji wstępnych indeksów PMI dla Chin, Francji, Niemiec, strefy euro i USA. To najświeższe informacje, które pozwalają ocenić aktualną koniunkturę w tych państwach. Na uwagę zasługują zwłaszcza Chiny i słabo radząca sobie Francja. Inną interesującą publikacją czwartku będzie natomiast amerykański raport o sprzedaży domów na rynku wtórnym w miesiącu grudniu.

Na tle opisanych dni piątek wygląda wyjątkowo spokojnie. Warte odnotowania są jedynie publikowane tego dnia dane o sprzedaży detalicznej i stopie bezrobocia w Polsce, jak również wystąpienie Mario Draghiego, prezesa Europejskiego Banku Centralnego.

Bank Turcji uratuje lirę?
Po krótkiej stabilizacji na początku roku turecka lira ponownie jest wyprzedawana. W mijającym tygodniu kurs USD/TRY wzrósł z 2,1624 do ponad 2,22, wyznaczając nowe rekordy słabości tureckiej waluty wobec dolara. To jak mocno przeceniona została lira najlepiej pokazuje fakt, że przed rokiem kurs USD/TRY znajdował się jeszcze na poziomie 1,75.

Wyprzedaż liry jest w pełni uzasadniona. Istotne pogorszenie sytuacji gospodarczej jakie miało miejsce w ostatnich kwartałach, nasilający się kryzys polityczny, czy też wzrost obaw o negatywne konsekwencje rozpoczętej przez Fed normalizacji polityki monetarnej to wszystko czynniki sugerujące tylko jeden kierunek. Niepokoić może też to, że dotychczas podejmowane wysiłki zmierzające do umocnienia liry nie powiodły się. Dlatego najwyższy czas, żeby zastosować najbardziej radykalny, ale też najprostszy sposób. Mianowicie podwyższyć stopy procentowe.

Najbliższe posiedzenie Banku Turcji zaplanowane jest na wtorek 21 stycznia. Oficjalny rynkowy konsensus z początku roku  nic nie mówi o podwyżce. Jednak w kontekście ostatniej przeceny liry staje się to coraz bardziej prawdopodobne. Oczekujemy, że Bank Turcji może podnieść stopy procentowe o 50 punktów bazowych z obecnego poziomu 4,5%.
  
Analiza techniczna

EURUSD
EURUSD wykonuje dzisiaj kolejny krok oddalający nas od grudniowych szczytów. W styczniu, cena była zamknięta w ruchu bocznym ujętym w formacji flagi, która w tym ujęciu jest formacją niedźwiedzią i sugerującą dalsze osłabienie w rytm ruchu spadkowego z początku roku, przebijającego średnioterminową linie trendu. W piątek pod koniec sesji europejskiej poznaliśmy dane produkcji przemysłowej w USA, dane nieco gorsze od oczekiwanych nie spowodowały początkowo zbyt dużego ruchu na rynku.

EURCHF
EURCHF realizuje dosyć techniczny ruch wzrostowy spowodowany byczym wyjściem z kanału spadkowego. Wyjście zostało na początku tygodnia wybronione, co pozwala bykom na kontynuacje ruchu. Odwrót od franka widoczny jest na większości par walutowych. Inwestorzy wycofują pieniądze ze Szwajcarii i przenoszą je na rynki obarczone większym ryzykiem, trend wzrostowy na tej parze ma duże szanse na kontynuację.

NATURAL GAS
Kolejny tydzień i kolejna zrealizowana prognoza. Początkowo Natural Gas dał wykazać się niedźwiedziom, kiedy to wyrysowała się dominująca formacja Butterfly. Ruch po tej formacji dotarł do geometrii 50% ramienia CD formacji oraz 41,4% ramienia AD. Następnie pojawiła się szansa dla byków na którą wskazywaliśmy. Szansa również została wykorzystana i byki zniosły prawie cały spadek. Obecnie najważniejszym oporem jest 4,500. Jednak dużo wskazuje na to, że możemy go nie zobaczyć w najbliższym czasie - wystarczy spojrzeć na ostatnie świece. Dopóki jesteśmy poniżej 4,500 to spadki mają większe prawdopodobieństwo.

CADJPY
W poprzednim tygodniu wyznaczyliśmy cel dla niedźwiedzi na parze CADJPY na poziomie 95,00. Poziom ten zlokalizowany pomiędzy geometrią 61,8% a 70,7% wydawał się potencjalny do osiągnięcia. Przyświecały temu również słabe dane z kanadyjskiego rynku pracy. Kurs jednak zszedł niżej osiągając 94,55. Obecnie widzimy korektę ostatniego spadku, która dobiega końca i zapowiada się, że para spróbuje ponownie zaatakować poziom styczniowego minimum.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Admiral Markets

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Waluty / GPW w górę, złoty w dół