"GPW w gronie najatrakcyjniejszych rynków"

Grzegorz Nawacki
opublikowano: 2011-04-28 07:01

Bańka na ropie i surowcach rolnych wkrótce pęknie i wtedy będzie czas na kupno akcji. Chyba że wybuchnie Arabia Saudyjska — mówi "PB" Robert Parker, wiceprezes Credit Suisse w Londynie.

Polska ma szczęście do sąsiadów — przekonuje Robert Parker, wiceprezes działu zarządzania Credit Suisse Asset Management w Londynie. Według jego prognozy w tym roku nasz PKB wzrośnie o 4 proc., a w przyszłym o 4,1 proc. Duża w tym zasługa krajów ościennych.

— Bardzo pozytywnie na polską gospodarkę działa wysoka korelacja z Niemcami i Skandynawią. Na dodatek wysoka cena ropy sprawia, że Rosjanie świętują, i to też napędza eksport polskich firm. Złoty jest stabilny. Negatywnym czynnikami w polskiej gospodarce jest deficyt budżetowy — mówi Robert Parker.

Pozytywne wieści z gospodarki przełożą się na warszawską giełdę.

— Polskie akcje do końca roku powinny dać zarobić ponad 10 proc. W tym roku GPW zachowuje się gorzej niż w ubiegłym, ale nadal jest w gronie najlepszych rynków wschodzących. Mamy długą pozycję na akcjach rosyjskich, bo są bardzo tanie, zajmujemy pozycję w Turcji. W Polsce mamy małą pozycję, mniejszą niż pod koniec 2010 r. Długie pozycje mamy na akcjach w krajach rozwiniętych, w spółkach dużych, z sektorów defensywnych, wypłacających wysokie dywidendy. Mamy również spółki surowcowe. Taka ostrożna strategia wynika z tego, że prawdopodobieństwo komplikacji związanych z Bliskim Wschodem czy Japonią wynosi 20 proc. Kolejnym krokiem, który zrobimy w czerwcu, będzie znaczące zwiększenie ryzyka poprzez ekspozycję na rynki wschodzące. W drugiej połowie znów będą zachowywać się lepiej od rozwiniętych. Postawimy na Brazylię, Meksyk, Rosję, Polskę i Turcję oraz Chiny, Korę i Tajwan — zapowiada Robert Parker.

Co sądzi o strefie euro, inflacji, ropie? Czytaj w dzisiejszym "Pulsie Biznesu" - kup online>>