Popołudniowa część sesji na warszawskiej giełdzie nie przynosi znacznych zmian. Od początku handlu WIG 20 balansuje nad 1500 pkt ściągany w dół przez PKN Orlen. Gdyby nie poranne pakietówki na akcjach BRE wartość handlu byłaby symboliczna. Na giełdach zachodnioeuropejskich mieszane nastroje. Niedługo zostanie opublikowana decyzja ECB w sprawie stóp procentowych.
Bardzo słaby jest PKN Orlen. Agencja Dow Jones Newswires poinformowała, że 11 grudnia rada nadzorcza może decydować o odwołaniu prezesa Zbigniewa Wróbla, co zdaniem analityków postawi pod znakiem zapytania realizacje założonej przez koncern strategii w tym połączenie z MOL. Tymczasem na sesji 10 grudnia wejdzie do obrotu 7,5 mln akcji płockiej spółki.
Najwyższe obroty notuje BRE. Senną atmosferę pierwszych minut przerwały wyraźnie umówione transakcje akcjami tego banku, których łączna wartość przekroczyła 56 mln zł. Tymczasem niedługo kończy się proceduralne wezwanie na akcje BRE ogłoszone przez głównego udziałowca Commerzbank po cenie znacznie niższej od kursu rynkowego. Obecnie kurs notuje niewielką zwyżkę, jako jeden z nielicznych papierów z indeksu WIG 20. Poza nim przecenie opierają się również BPH PBK, Pekao i Prokom.
Na szerokim rynku uwagę koncentrują na sobie spólki, które zamierzają lub wyemitowały już nowe akcje. Nie zwalnia tempa Duda. Kurs rośnie kolejny dzień niemal 5 proc. Niedawna emisja mięsnej spółki rozeszła się na pniu. Farmacol rośnie po wczorajszym ustaleniu prawa poboru w efekcie którego kurs zniżkował ponad 60 proc. Mocno rośnie IBSystem. Spółka zapowiada, że na koniec tego roku zarobi na czysto 2 mln zł. Spółka IT szykuje się do sprzedaży nowej emisji akcji. Telmax notuje niewielki wzrost. To kolejna spółka, która szykuje się do emisji akcji, atmosferę podgrzewają plotki o możliwym przejęciu integratora. Tymczasem Impexmetal notuje zniżkę. Spółka koryguje ostatnią zwyżkę związaną z finalizacją transakcji sprzedaży huty Zawiercie za 200 mln zł.
Poniedziałkowy wyskok znacznie skomplikował sytuację na warszawskiej giełdzie. Powrót indeksu WIG 20 ponad 1500 pkt zanegował zdecydowane sygnały sprzedaży. Jednocześnie wciąż posiadacze akcji nie odetchnęli z ulgą. Wzrost z początku tygodnia nie doczekał się kontynuacji, nawet pomimo sprzyjającej sytuacji na giełdach zachodnich. Za to kupujący bronią zdobytych pozycji. Pokazały to szczególnie wczorajsze notowania, gdzie atmosfera w obozie kupujących ocierała się o panikę (szczególnie na kontraktach). Czy rynek stać na większy wzrost. Wydaje się, że indeks największych spółek ma szansę na zwyżkę do strefy 1535 - 1550 pkt, która stanowi pierwszą istotniejszą barierę do wzrostu. Fiasko popytu na tym poziomie powinno doprowadzić do kontynuacji listopadowej przeceny.