GPW: wtorkowa sesja nie wniosła nic nowego

Marek Druś
opublikowano: 2002-11-12 16:41

Oczekiwanie na wyniki spółek oraz kwestia ewentualnego wybuchu konfliktu z Irakiem spowodowały, że wtorkowa sesja na warszawskiej giełdzie miała wyjątkowo nudny przebieg. Inwestorzy byli aktywni jedynie w pierwszej części notowań, czemu sprzyjały pozytywne sygnały z rynków europejskich, oraz krótko przed ich zakończeniem, kiedy zachęcały ich do tego wzrosty po otwarciu sesji w USA.

Udany początek wtorkowych notowań na warszawskiej giełdzie mógł budzić nadzieję, że mimo ostatnich spadków na rynkach zagranicznych oraz jednodniowej zwłoce w rozpoczęciu handlu nastroje krajowych inwestorów poprawią się. Takim oczekiwaniom sprzyjały dobre wiadomości dochodzące z rynków europejskich, gdzie dzięki niezłym wynikom spółek sesje rozpoczęły się wyraźnymi wzrostami indeksów. Na krajowym rynku dobrze wróżyła sesji zwyżka kursów największych spółek rynku. Duży udział w poprawie nastrojów miał BRE Bank, który zaskoczył rynek wiadomością o lepszych niż oczekiwano wynikach trzeciego kwartału.

Po niespełna dwóch godzinach notowań agencje podały wiadomość o odrzuceniu przez parlament Iraku rezolucji ONZ. Wywołało to negatywną reakcję rynków, w tym i polskiego. Indeksy poszły w dół. Na giełdach zachodnich przez pozostałą część sesji panowała huśtawka nastrojów. Na GPW indeks blue chipów spadł w okolice poziomu wsparcia i tkwił tam niemal do końca sesji. Dopiero wyraźne wzrosty po otwarciu notowań w USA ożywiły handel na warszawskim parkiecie. Popyt nie był jednak zbyt duży. Pozwolił jedynie na umiarkowany wzrost indeksów.

Na pozytywny wynik rynku największy wpływ miał wyraźny wzrost popytu na akcje TP SA. Handel akcjami spółki miał blisko trzykrotnie większą wartość niż na zamknięciu poprzedniej sesji. W ostatniej transakcji właściciela zmieniło ponad 40 tys. papierów spółki.

Akcje pozostałych blue chipów drożały umiarkowanie, m.in. tych, które w najbliższym czasie podadzą kwartalne wyniki. O ułamek procenta poszła w górę cena akcji Pekao SA. Dopiero w ostatnich minutach wzrósł kurs BPH PBK.

Niewielki wzrost kursu zanotowały akcje wspomnianego BRE Banku. Spółka zaskoczyła rynek dużym zyskiem w trzecim kwartale. Oczekiwano, że wykaże ona stratę. Zapał inwestorów do kupowania akcji BRE ostudziły komentarze analityków, według których na pozytywny wynik banku największy wpływ miała przyjęta metoda księgowania. Co ciekawe, wyraźnie zdrożały we wtorek akcje Elektrimu. Nie przeszkodziła w tym zapowiedź zmniejszenia zaangażowania w spółkę BRE Banku, który kontroluje obecnie ponad 21 proc. jego papierów.

Nie zrobiła na inwestorach dużego wrażenia zapowiedź skupienia się przez KGHM na podstawowej działalności, czyli produkcji miedzi. Wiceprezes spółki wyjaśnił we wtorek, że koncern uważa Telefonię Dialog za swoją inwestycje kapitałową, co współgra z wcześniejszymi sygnałami o zamiarze wyjścia KGHM z branży telekomunikacyjnej. Akcje koncernu zakończyły jednak sesję z ceną z piątkowej sesji.

Kolejne historyczne minimum ustalił kurs Softbanku. Spółka tanieję kolejną sesję z rzędu. Tym razem cena jej akcji spadła o ponad 10 proc. Inwestorzy sceptycznie oceniają kondycję spółki. Negatywnym sygnałem była dla nich również zapowiedź wstrzymania się z kupnem jej akcji do końca tego roku przez Prokom.

MD